Kolbuszowa

Urodziłam się w mieście, które w herbie ma krzyż i gwiazdę Dawida.

Od zawsze mnie to nurtowało, skąd taki herb skoro żadnych Żydów tu nie ma, gdzie często słyszy się teksty o wydźwięku antysemickim. Miałam może 15 lat, zaczęłam szukać, szperać, pytać i czytać.

Znalazła się zaniedbana, zamknięta synagoga, znalazły się miejsca, które były kiedyś żydowskimi cmentarzami i co najważniejsze znalazła się historia ludzi, których już nie ma, a którzy kiedyś tam mieszkali. Przez przypadek obejrzałam film "Po-lin. Okruchy pamięci". Pojawiło się w nim to małe miasteczko, ten sam rynek pełen żydowskich mieszkańców. To Kolbuszowa z lat 30. Chłonęłam obraz z niesamowitą radością, rynek nic się nie zmienił mimo tylu lat i zaraz pojawiło się okropne uczucie, że jednak coś się zmieniło. Kamieniczki w rynku są teraz zamieszkane tylko przez Polaków.

Nie umiem wytłumaczyć, dlaczego tak bardzo brakuje mi tamtych ludzi. Może dlatego, że to oni tchnęli życie w to miasteczko, potem swe życie tracąc? Może dlatego, że po prostu byli zwykłymi ludźmi, którzy ciężko pracowali, płakali, cieszyli się, kochali, tak jak każdy z nas.

Najbardziej przemawiają do mnie proste rzeczy. Zwyczaj targowiska co wtorek, który w Kolbuszowej przetrwał do dziś, te same ulice, po których zdążali do synagogi, a po których dziś chodzę ja. Nie umiem pogodzić się z lekkością, z jaką zapominamy o tamtych, dla których to miasto było ich miastem. Moja babcia w czasie wojny miała może 10 lat. Na jej wsi, niedaleko Kolbuszowej, utworzono jakiś mały obóz, gdzie zbierano okolicznych Żydów, by ich potem zabrać stąd na zawsze. Mimo wielkiego niebezpieczeństwa chodziła do nich z jedzeniem i mlekiem, a oni dawali jej obierki z ziemniaków dla krowy. Nie wiem, dlaczego to robiła, nie pytam. Gdy jeszcze mogła chodzić pokazała mi i mojemu bratu jedno miejsce głęboko w lesie, dziś już trudno dostępne. Wielką jamę w ziemi, gdzie ukrywali się Żydzi a potem ktoś ich wydał. Gdy stałam na brzegu tego dołu przechodziły mnie dreszcze. Moja babcia była świadkiem egzekucji, jaką Niemcy wykonali na dwóch Żydach, miała wtedy 8 lat. Ci żołnierze ją widzieli, ukrywającą się za drzewem i tylko jej pomachali.

Jestem Polką i tęsknię za Wami Żydzi i robię wszystko, by ludzie w moim otoczeniu pamiętali, że kiedyś mieszkaliście tu razem z nami.


Autor: Natalia Ch.


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.