Jaworzno/Chrzanów/Krynica Górska

Pamiętam dokładnie ten lipcowy dzień 11 lat temu. Słońce delikatnie opalało twarze turystów. Dzień mijał na beztroskich zabawach i błogim lenistwie. Pamiętam tę ławkę, na której On usiadł. Starszy mężczyzna z uśmiechem na twarzy, wspierający się na lasce. Pamiętam jak uśmiechnął się do tej małej dziewczynki biegającej radośnie i rozpoczął rozmowę. Do tej pory nie wiem, dlaczego do niej. Przecież tylu ludzi siedziało na ławkach i chodziło po Krynicy.

To ja byłam tą dziewczynką. To ja opowiadałam jak zmienił się Chrzanów, jak zmieniło się Jaworzno. Opowiadałam o cmentarzu żydowskim w Jaworznie, z tymi "śmiesznymi znaczkami", które kiedyś chce zrozumieć. To właśnie Pan pozwolił mi zrozumieć kim byli Żydzi. Opowiedział jak dawniej wyglądały te tereny. Chciałam zrozumieć, dlaczego opuścił Pan swój Chrzanów i wyjechał do Izraela. W wieku jedenastu lat większość rzeczy jest prostych do zrobienia, ale niełatwych do zrozumienia. Pamiętam jak zapisywał Pan swój adres na małej karteczce i podawał moim rodzicom. Pamiętam, jak machał Pan na pożegnanie i jak odchodziliśmy każde w swoją stronę.

Teraz coraz bardziej rozumiem te "śmieszne literki". I chociaż pewnie nie pamięta Pan tej dziewczynki, to musi Pan wiedzieć, że przyczynił się do ustalenia kierunku w jej życiu. I pomimo, że adres zaginął i nigdy więcej nie spotkaliśmy się, to chciałam podziękować za tą z pozoru błahą.

Tęsknię za Tobą Żydzie z krynickiej ławeczki.


Autor: Tikwa


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Jakub
Comment
Re:
Komentarz:4 , nie luty 26, 2012, 16:24:16
Jaworzno ... Miasto obudziło się z kilkudziesięcioletniego snu i przypomniało o swoich żydowskich, byłych (niestety) mieszkańcach. W centrum - pomnik. Cmentarz - uporządkowany. W nowoczesnej Miejskiej Bibliotece spotkania o tematyce, biegnącej wokół Holokaustu i jaworznickich Żydach. Budynek dawnej Synagogi i szulu istnieje, ale zaadaptowany na pub. Nie wiem, czy większość bawiącej się tam młodzieży wie, że niegdyś było to miejsce modlitwy. Świadków historii coraz mniej, na palcach zliczyć. Tylko rodzinne historie odżywają, ale to na skutek pytań - niewygodnych często.
Elżbieta
Comment
Re:
Komentarz:3 , pon październik 11, 2010, 12:29:48
Pamiętam tych państwa z czasów świetności uzdrowiska , perły, garnitury, laseczki, wówczas/lata 70te/ pełna egzotyka. Tęsknię za nimi.
I za uzdrowiskiem, które oscypkami teraz stoi.
Tikwa
Comment
Re:
Komentarz:2 , czw lipiec 22, 2010, 16:52:06
Ja również dziękuję, za możliwość podzielenia się moim wspomnieniem.
Betlej
Comment
Bardzo ładne
Komentarz:1 , czw lipiec 22, 2010, 13:07:09
Piękne wspomnienie, dziękuję.