Dołącz do sympatyków akcji

NAJNOWSZE

05-paź-14 17:37
Dobrodzień (Guttentag)

Za Żydami z przedwojennego Dobrodzienia tęskni moja znajoma- wspaniała, starsza pani...

zobacz...

02-maj-14 19:15
Akcje

W dniach 1-7 lipca 2014 już po raz dziewiąty w Krakowie odbędzie się Szkoła Letnia "Nauczanie o Holokauście" organizowana wspólnie przez Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Illinois Holocaust Museum and Education Center (Skokie USA), we współpracy z licznymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi. Bezpłatny program adresowany jest do nauczycieli, edukatorów i liderów organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką Zagłady.

zobacz...

29-kwi-14 05:10
Zary

Urodziłem się Polsce i mieszkałem do dwudziestego drugiego roku mojego źycia. Polska była moją ojczyzną i mój ulubiony kraj.

zobacz...



Marcin Ciechulski

Zadam tylko jedno pytanie, rozbite na kilka mniejszych a znaczących dla Polski i tego miasta...
Co jest powodem by nie pisać na murach:
- tęsknie za Tobą młody powstańcu.
- tęsknie za Tobą Grzesiu (zabitego z powodu niepełnosprawności)
- tęsknie za Tobą warszawiaku.
 
Co powoduje że akurat żyd.. liczby? statystyka ważniejsza od tragedji jednostki????

                                                     

Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Waldemar Duczmal
Comment
przecież możesz
Komentarz:4 , śro styczeń 27, 2010, 13:52:12
przecież TY możesz to pisać. Tęsknić za powstańcem , Grzesiem itp. Śmiało
Betlej
Comment
Odpowiedź
Komentarz:3 , sob styczeń 23, 2010, 18:03:33
Odbieram Pana list ze zrozumieniem. Musiałbym jednak polemizować z niektórymi Pana opiniami.

Po pierwsze, ma Pan absolutną rację, że ten Warszawiak, o ktorym Pan pisze, jest godny upamietnienia. Folklor warszawski ma wielką wartość, a tragedia wojny i komuny, która rozegrała się w naszym miescie w dużej mierze go zniszczyła.

Co do wolności słowa, o której Pan pisze: Rzeczywiscie jest to wartość, o ktorą walczono i walczyć nadal należy. Ja sam zawsze stałem na stanowisku, że jest to jedna z najważniejszych spraw, gdyż jest przedłużeniem wolności w ogóle, a bez tej trudno jest życ. Nigdy nie bałem się zajmować stanowiska zgodnie z tym, co sądzę, nawet jeśli wymagało to ode mnie ceny.

Jednak rozróżniłbym tu dwie sprawy: wolność słowa i możliwość nagłośnienia swoich słów.
Myślę, że w Polsce jest wolność słowa, gdyż nikt nie zabrania nam wyrażania mysli.
Co innego jednak z mozliwością nagłasniania swoich słów - to już jest najzwyczajniej w swiecie biznes. Aby móc słowa naglosnić trzeba skonstruować maszynerie propagandową (tym moze byc telewizja, gazeta, radio, strona internetowa, autorytet spoleczny, instytucja spoleczna - np. kosciół - itd.) Tu juz niestety nie jest tak łatwo. Aby taką maszynerię stworzyc, trzeba miec pieniądze, determinacje, znać się na tym, pracować i konkurować jak w każdym innym biznesie. I ma pan rację, że kontrola takiej maszyny daje możliwość arbitralnego wyboru pewnych tresci, ktore przyjmuje sie do naglosnienia, a odrzucania innych. Ale nie bądzmy dziećmi, tak to po prostu funkcjonuje.
Obywatele poprzez instytucje Państwa mogą natomiast wpływać na osoby, ktore zarządzaja takimi tubami naglosnieniowymi aby realizowaly pewna pożądaną społecznie politykę - to jedyny sposob regulacji mediów przez obywateli.

Nawet jednak osoby posiadające media nie mogą bezkarnie nagłaśniać spraw niepopularnych - także i oni podlegają wpływowi rynku. Nie są to demiurgowie, ktorzy moga tworzyc rzeczywistosc naszego postrzegania lecz musza nam schlebiac. Muszą czytać statystyki oglądalności i dawać ludziom to, co chcą oglądać. Innymi słowy, to w istocie my, podnosząc poziom swoich oczekiwań, możemy wpływać na kształt mediów i tematy przez nie poruszane. Jeśli będziemy się uczyć, podrozowac, poznawać świat, media bedą musiały do nas mówić coraz madrzejszym językiem. Jesli będziemy głupi, wcisną nam siano.

A, i myli się pan mowiąc: "pana gazeta". Nie mam nic wspólnego z Gazeta Wyborczą. Nie jestem dziennikarzem, nie biorę wynagrodzenia, nie pracuję ani u nich, ani dla nich. Działam niezaleznie.
Marcin Ciechulski
Comment
Wolność słowa
Komentarz:2 , sob styczeń 23, 2010, 17:54:42
Dziękuje z odpowiedź i ustosunkowanie się do mojej opinii. Pisząc '..warszawiacy" mam na myśli legendarną gwarę, sposób bycia i charakter ludzi, ktorzy zostali :
-zostali wymordowani ( eksodus lat okupacji hitlerowskiej)
-zostali ogłupieni, zdegenerowani epoką PRL
Piszą warszawiacy myślę też o tych, których sympatią nie darzę czyli o Żydach, a byli ogromną społecznością tego miasta i warszawiakami! Zaciekawił mnie Pana pomysł jeszcze z jednego powodu, który ujawniając spowoduje w przyszłości brak odpowiedzi z Pana strony... Zdradzam więc ten mały sekret, jestem kibicem klubu Legia Warszawa (kibicem, którego Pana gazeta nazwała by "kibolem" z racji pasji jaką posiadam) kibicem dla którego historia jego własnego narodu, mista, klubu sportowego (kolejność nieprzypadkowa!)
jest najważniejsza. Historia na nasze szczęście jest jedna. Zmierzam do tematu jednej zasadniczej sprawy i wartości o którą walczyli i za nią gineli: Żydzi, Polacy - WOLNOŚĆ SŁOWA!
Proszę sie zastanowić.. to że może Pan promować akcję "tęsknie..." jest możliwe dzięki wolności słowa, wolności słowa i przekonań nie mogę doświadczyć ja. Pańska gazeta promowała min.akcję "nie płakałem po papieżu". Ja jako wolny człowiek nie mogę promować akcji której przewodnim hasłem jest "Nie płakałem po Wejchercie" dlaczego?????

Człowiek za to jest negowany i przez Pana kolegę z redakcji Leniarskiego piętnowany. Podsumowując.. niedługo czeka nas nowa "akcja" do zorganizowania, trzeba tylko wybrać hasło :
- Tęsknie za wolnością słowa.

Czyli niestety i stety też... za żydem i warszawiakiem! Przepraszam za słowotok i zapraszam na stronę koniec.iti.pl:)
betlej
Comment
Re:
Komentarz:1 , sob styczeń 23, 2010, 17:36:25
Rozumiem, ze Pana pytanie można sparafrazować nastepująco: dlaczego ktoś upomniał się o Żyda a nie o kogoś innego?

Chciałbym odpowiedzieć, że - po pierwsze - jeśli chodzi o Powstanie Warszawskie to byłem jedną z pierwszysch osób, które zajęły się publicznie tym tematem w 2003 roku. Akcja pt. "A ja, czy poszedłbym?" ukazała się rok później. Z tematem Powstania spedzilem wiele miesiecy pracy.

Niestety nie wiem, kim jest Grzesiu, ale jestem pewien, że są osoby, które za nim tęsknią.

Z Warszawiakami to nie za bardzo wiem, o co chodzi i jaki miałoby sens pisanie na ścianach: Tesknie za Toba, Warszawiaku!

Po czwarte wreszcie, żyjemy w kraju, w ktorym każdy ma swobodę wyboru tematu, którym się zajmuje, który wydaje mu się ważny i ktory postanawia upublicznić. Jeśli Pan uważa, że powinien zająć się ktorymś z wymienionych przez Pana tematow, to myślę, że powinien Pan działać.

Ja postanowiłem zająć sie Żydami, gdyż za nimi tęsknie. Po prostu.