Koszalin

Zdzisław Pacholski

Szanowny Panie Rafale, jestem admiratorem Pana akcji "Tęsknię za tobą, Żydzie!". Jest odważna i myślę, że będzie pożyteczną w znaczeniu jej skutków. Mam na myśli przezwyciężanie polskiego stereotypu. Polacy są antysemitami, ale ów antysemityzm jest nam również przypisywany zwłaszcza za granicą.

Jak Pan jestem artystą, artystą fotografikiem, prawie od urodzenia mieszkam w Koszalinie. To ponad stutysięczne miasto, położone na północy Polski, trochę na uboczu wielkich ośrodków miejskich, centrów kulturalnych i akademickich. Jak Pan wie, to jest ta część terytorium, która została przyłączona do Polski po 1945 roku, a która z tego, co wiem, przez 700 lat nie należała do Polski. Powojenna logika dziejów oraz ignorancją władz komunistycznych sprawiły, że przeszłość Koszalina - jego wielokulturowość i wielonarodowość, została zamazana a nawet zafałszowana. Ja sam należę do pokolenia, któremu na lekcjach historii w szkole, wmawiano odwieczną polskość tych ziem. W myśl tej logiki Żydów nie było tutaj ani przed, ani po wojnie.

Do dziś w pewnych kręgach mówi się o Pomorzu jako o ziemiach "odzyskanych". Więc przeszłości miasta musiałem nauczyć się niejako sam i w dodatku od nowa (urodziłem się tutaj po wojnie, moi rodzice przybyli z centrum Polski z rejonu Opoczna). To było mi bardzo potrzebne dla określenia własnej tożsamości. Dziś już się to zmienia, zarówno stosunek Polaków do Niemców, jak i Niemców do Polaków i, mam nadzieję, jednych i drugich do Żydów. Cechuje go życzliwość. Ale życie i historia Żydów pomorskich jest dziś totalną niewiadomą.

Polscy Żydzi, ci z centrum Polski, nie są zainteresowani losem Żydów pomorskich, bo to byli Żydzi niemieccy. Może się Pan domyślić, że Niemcy, również nie są zainteresowani ich losem, czyli katastrofą, której byli sprawcami. W tym sensie wydaje mi się, że pomorscy Żydzi są sierotami historii.

To, że wiem dziś więcej zwłaszcza o losie Żydów w Koszalinie, sprawiło pewne zdarzenie na gruncie sztuki sprzed lat. To zdarzenie spowodowało, że dokonałem ważnego odkrycia, które - mam nadzieję - na trwałe odmieniło oblicze mego miasta, w kontekście historii Żydów na tym terenie. Zaczęło się od wystawy o Ann Frank, której skutkiem było odkrycie Żyda urodzonego w Koszalinie przed wojną, współzdobywcy nagrody Nobla. Niejako za jego przyczyną od 2005 roku są organizowane przez nas Marsze Pamięci. Zdarza się jednak, że w tym niewielkim mieście są mi przypisywane cechy, których źródłem jest zła wola. Więc dobrze mieć sojusznika. By nie rozpisywać się zbytnio, opowiem więcej, jeśli jest to dla Pana interesujące.

Pozdrawiam Zdzisław Pacholski


Autor: Zdzisław


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Anonymous
Comment
Re: Zdzisław
Komentarz:2 , nie wrzesień 05, 2010, 14:46:23
Tak, zróbmy w Koszalinie zdjęcie do "Tęsknię..."!!!
Ciekawa jestem, ile osób by się zjawiło.
Pozdarawiam,
malwina_kazmierska-AT-o2.pl
betlej
Comment
Dziękuję
Komentarz:1 , pon czerwiec 14, 2010, 20:54:14
Dziękuję Panu za miłe słowa i za zamieszczony tekst. Chętnie dowiem się, co to za zdjęcia?
I oczywiście, proszę napisać więcej o narodzie, jak to pan pięknie nazwał, osieroconym przez historię.
Może zechciałby Pan zrobić zdjęcie do projektu Tęsknię?
Pozdrawiam