Białystok

Cmentarz Żydowski

Urodziłem się w Białymstoku w roku 1962, a więc za późno, żebym mógł pamiętać tamtejszych Żydów.

Białystok był centrum żydowskiej kultury przed wojną. Według różnych źródeł populację żydowską w Białymstoku szacuje się na ok 40%. Dziś nie ma po tym niemal śladu. Parę tablic tu i tam, pomnik Zamenhofa. Za katolickim cmentarzem Farnym jest olbrzymi cmentarz żydowski. Zaniedbany, zarośnięty. W 1990, kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Białegostoku wybraliśmy się tam z żoną i z córką. Miałem ze sobą kamerę video i filmowałem to wszystko. Zrobiłem też sporo zdjęć. Na żadnym z pomników nie było śladu, aby ktoś się nim opiekował.

Apeluję więc do moich białostockich rodaków. Kiedy wybierzecie się następnym razem na Cmentarz Farny, kupcie dodatkową świeczkę, kwiatek, odwiedźcie sąsiadujący Cmentarz Żydowski i postawci je na jednym z grobów. Pokażmy, że pamiętamy, tęsknimy.

Andrzej Rusewicz

Białystok / Dublin

 


Autor: Andrzej Rusewicz


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Showing comments 1 to 10 of 14 | Next | Last
betlej
Comment
Re:
Komentarz:14 , nie grudzień 26, 2010, 11:51:34
Dziękujemy Pani Jolancie Wardach za tę krzepiącą wiadomość.
JOLANTA WARDACH
Comment
Re:
Komentarz:13 , nie grudzień 26, 2010, 06:53:33
cmentarz jest wysprzątany przez miasto.Kilka lat wstecz był bardzo zaniedbany.Są w kraju Żydzi niech opiekują się swoimi braćmi, z całym szacunkiem.Jesteśmy zbyt biednym krajem, by wszystkich cmentarzy doglądać.Miłe wrażenie zrobiła straż miejska, na stałe pilnują cmentarza przed wandalami.
Anonymous
Comment
Re:
Komentarz:12 , sob grudzień 25, 2010, 18:40:01
w 1937 roku procent ludności żydowskiej w Białymstoku zbliżał się do 70%.
Krzysiek Kujat
Comment
Cmentarz Zydowski
Komentarz:11 , sob marzec 06, 2010, 08:00:26
Jestem dumny, ze mam takiego kolege, bo zazwyczaj takie opinie nie byly mile widziane w srodowisku polskiej emigracji w USA.
Normalni ludzie, normalne spojrzenie....
Michelle Wayne
Comment
wspomniena ktorych mi brak
Komentarz:10 , sob luty 20, 2010, 00:19:46
Bardzo bym chcala napisać coś o mojej rodzinie przed wojna która większość zginęła bez śladu, nawet dla siebie i moich dzieci i wnuków, ale niestety rodzice nie byli w stanie mi i moim rodzeństwie cokolwiek powiedzieć bo to było bardzo bolące, jedynie co wiem ale mało i to od mojej matki i rożne ciocie i wujkowie co przeżyli nikt nie mógł mówić a szczególnie mój ojciec, za każde pytanie to były tylko łzy, to przestaliśmy się pytać i została pustka..
Juliusz Batura
Comment
Wspomnienie
Komentarz:9 , pią luty 19, 2010, 21:04:38
W Białynstoku, wsród drobnych sklepikarzy żydowskich, istniał zwyczaj, że należało pierwszemu klientowi koniecznie coś sprzedac, bo to dobrze rokowało na cały dzien.Wykorzystywała to moja babcia Rozalia. Przyjeżdżała do swojego syna(mojego ojca}, który przebywał w domu dziecka u braciszków zakonnych. Wczesnym rankiem, zabierała go pod sklepik z odzieżą czekając na otwarcie. W ten sposób biednej wdowie udawało się tanio kupic ubranie dla syna. Druga moja babcia-Teofila, ze wsi Leśna, koło Narewki , często opowiadała o Żydzie nazywanym Igiełka. Człowiek ten,dziesiątkami kilometrów wędrował pieszo po okolicznych wsiach,sprzedając igły i nici.Wszystkie zamówienia zapamiętywał bez zapisywania. Zdarzało się, że brał zapłatę w naturze:jajka, mleko, warzywa itp. Czasami zatrzymywał się na dłuższą pogawędkę.Był zwyczaj, że każdego podróżnego zatrzymywano, częstowano i wypytywano o wieści ze świata.
Jolanta Wardach
Comment
Michelle Wayne...
Komentarz:8 , wto luty 16, 2010, 06:58:48
Michelle Wayne - zrobię to. Dociekam , szukam,modlę się.zastanawiam się jako katoliczka, skąd w ludziach tyle nienawiści.
Jolanta Wardach
Comment
Zgadzam się z Andrzejem Rusewiczem.
Komentarz:7 , wto luty 16, 2010, 06:55:36
Nie palą się świeczki,,, ale dzięki władzom miasta cmentarz już w miarę jest ogarnięty, dba się o przycinanie trawy, sprzątanie i strzeżenie przed dalszą dewastacją .
Andrzej Rusewicz
Comment
Samuel Pisar
Komentarz:6 , sob luty 06, 2010, 14:40:11
Kilka lat temu mój przyjaciel podarował mi książkę pod tytułem "Z krwi i nadziei". Autorem jej jest Samuel Pisar - amerykański pisarz, prawnik, polityk, działacz społeczny i obrońca praw człowieka, który urodził się i mieszkał do czasu likwidacji getta w Białymstoku. Książka poświęcona jest kerierze Pisara, ale rozpoczyna się wspomnieniami z jego dzieciństwa, właśnie z Białegostoku. Z tego co pisze, przetrwał jego rodzinny dom (w książce podaje nawet adres). Odwiedził go nawet po wojnie, kiedy gościł w Polsce z dyplomatyczną wizytą.
Książke gorąco polecam.
Andrzej Rusewicz
Comment
Re:
Komentarz:5 , sob luty 06, 2010, 14:23:55
Poprzedni komentarz jest mego autorstwa. Zapomniałem się podpisać.
Showing comments 1 to 10 of 14 | Next | Last