Israel

Zwracam sie do Pana\i, bo to jest ten adres, przepraszam z góry.

Jestem Żydem. Rodzice urodzeni na Kujawach w przedwojennej Polsce. Z wybuchem wojny "udało im się" uciec do Rosji. Dzieki temu "udało im się" uratować życie. Ja urodziłem się na Uralu, ZSRR, wychowałem się po wojnie w Polsce na Dolnym Śląsku (jak bardzo dużo innych Żydow, którym nie pozwolono wrócić po wojnie w Polsce do ich rodzinnego "domu").

Dziś żyję "dzieki Bogu" w Izraelu, mojej ojczyznie. Pamietam me lata młodzieńcze: przedszkole, szkolę podstawową, gimnazjum; koledzy Żydzi i Polacy (z kilkoma jestesmy w najlepszych stosunkach do dnia dzisiejszego, nie jestesmy dziś dziecmi, jesteśmy już dziadkami) - było bardzo dobrze, wspominam te czasy bardzo często, aleeeeee... TĘSKNIĆ??? Po kim i po czym? Nie nie, w żadnym wypadku!

Nie zdołałem poznać moich babć u dziadków, ciotek, wujków, kuzynow, ale historie znam. Pamietać, uczyć i wspominać przeszłość, to TAK! Tesknić...NIE! Nie mam żadnej pretensji do Polaków, co było to było. Patrzmy na przyszłość. Bądzmy przyjacielami (jeśli to możliwe), odwiedzmy jeden drugiego, szanujmy się na wzajem.

Przepraszam..., ale trudno mi zrozumieć ten nagly napad tęsknoty za Zydami. Stać dziś, na miejscu Żyda i popatrzyć w tył, co było w Polsce z Żydami i zrozumieć tę nagłą "tęsknotę za Żydami"?

W każdym wypadku, nie wiem kto jest organizatorem tej akcji, mimo wszystkiego jednak chciałbym mu podziękować, jak człowiek człowiekowi, DZIEKUJĘ ZA PAMIĘĆ.

Zostajmy przyjacielami. Świat może (i powinen) być fajny.

Toda Raba Szalom


Autor: Ignac Zilberstein


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Showing comments 1 to 10 of 22 | Next | Last
Ignac Zilbersztain
Comment
Nie zapomniec
Komentarz:22 , wto lipiec 05, 2011, 12:11:54
Szanowna P.Betlejowska(czy przypadkowo to nazwisko ?) Witam.
Sprubuje odpowiedziec Pani na to deliktne zaproszenie do dyskusji(mysle ze sie nie myle? Jeli tak to przeprasam).
Zaczne tak: Jestem Zydem Polskim (widoczne zawsze zostane takim!), Nawet tu w Izraelu, po tylu latach nazywaja mnie "Polani" - po habrajsku: Polak (oczywiscie - przymuje to jako komplyment, mimo ze ci ktorzy to mowia, mysla inaczej). NIE WTSYDZE SIE TYM.
Mozliwe ze to jest przyczyna ze "pozwalam sobie" wypowiedziec sobie,swe prywatne mysli, niestety nie zawsze - pozytywne co do Polski i Polakow.
Przedewszystkim, prosze zaznaczyc: osobiscie nie mam do nikogo zadych pretensji .
Z Polski wyjechalem przed ponad 55 lat, jako mlody chlopak. Nikt nas, Zydow wowczas z Polski nie wyrzucil (chociaz wszyscy wiemy i pamietamy ze byly w Polsce tez inne czasy i uczynki).`Jednak byly to czasy powojenne, (mowiac delikatnie)rozne rzeczy dzialy sie w stosunku do Zydow.
Zaznacza Pani ze w szkole nie miala Pani kolegow -Zydow. Ciekawe - dlaczego? Bo przeciez ojciec Pani wspominal co innego. Za Jego i za moich czasow (to tylko jedno pokolenie) w Krakowie, Lodzi, Wroclawiu, Dzierzoniowie, Swidnicy, Szczecinie,Legnicy i gdzie nie(?), bylo inaczej.W "mojej" polskiej szkole - T.P.D., bylismy w kasie ponad 30 uczni - ponad polowa z nas bylismy Zydzi (nic dziwnego wiec, ze do dzis mam tam polskich szkolnych kolegow, jestesmy w doskonalych stosunkach-DO DNA DZISIEJSZEGO).Moze teraz bedzie Pani mogla zrozumiec o czym ojciec opowiadal? Widocznie mial ladne wspomnienia z owych czasow o tamtych ludziach.
Tak tak , wiem doskonale - w kazdym jeziorze sa rozne ryby(zalezy od rybakow). Tak to u Polakow, Zydow i wszedzie.
Jednak...Jak wytlumaczyc naszemu nowemu pokoleniu,tu w Izraelu, ze z ponad KILKASET TYSIECY ocalonych Zydow polskich z "hilterowskiego piekla" w powojennej Polsce, zostalo tam teraz - tylko PARASET.
Jest widocznie wiecej, ale... Skrywaja sie(?), Wstydza sie?...Boja sie?...DLACZEGOOOO?!
Nie, niemam zadnej pretensji do nowego polskiego pokolenia, naodwrot. Jako Zyd Polski dumny jestem ze mimo tego wszystkiego co bylo, jest dzis w Polsce mie malo ( co dzien wiecej), takich np.jak Pani.
Nie ma mowy o TESKIENIU.
Mowa o CHECI WIEDZY co i jak to bylo?
Miejmy nadzieja ze ta akcja - to jeszcze jedna cegelka w "PALACU WSPOLPRACY i POROZUMIENIA"
Pozdrawiam z dalekiego (ale jednak bliskiego - Izraela), rzycze pomyslnosci

ZYD POLSKI z IZRAELA
I.Z
Czesława Betlejewska
Comment
Pamiętać
Komentarz:21 , pon lipiec 04, 2011, 17:32:49
To piękny list. Uważam podobnie jak Pan, że należy pamiętać, Ta akcja miała ożywić pamięć i dlatego jest słuszna. Ja nie miałam w szkole kolegów i koleżanek, którzy byliby Żydami, żałuję więc tego co mogło być. Mój ojciec zawsze do śmierci wspominał żydowski Kazimierz w Krakowie, podziwiał ten naród,myślę że po wojnie bardzo tęsknił za bezpowrotnie utraconym klimatem tej dzielnicy i jej mieszkańcami. To o nich musimy pamiętać.
Ignac Israel Zilbersztain
Comment
Przyszlosc bez przeszlosci
Komentarz:20 , śro listopad 10, 2010, 14:32:36
Szanowna Pani Eugenio.
Witam w gronie emeryturycznym.Widocznie ze wiek robi swoje. Dzis rozumiemy(lub wiemy)inaczej (wiecej)jak gdy bylismy mlodzi.Widocznie to nie jest (bylo) zalezne tylko od nas.Dopiero teraz mozemy popatrzec "do tylu": Co tam bylo i jak to sie stalo? Nie wiem i nie znam okolicznosci Pani odwiadu w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie.
Kazdy, kto nie przezyl Halokaustu powinien odwiedzic to miejsce. Tylko wowczas moze "zaczac rozumiec"...ZACZAC ROZUMIEC... co i jak to bylo.
W lecie bylem w Berlinie, przy okaji odwiedzilem w niedalekim Wantzel, w ladnym palacyku, w ktorym Adolf Ajchman z "swoimi kolegami" postanowili o "ostatecznym rozwiazaniu problemu Zydow",czyli o zagladzie narodu zydowskiego.
Pytam: Czy jest to mozliwe , ze dzis, po tym wszystkim co bylo, sa jeszcze tacy ze zaprzeczaja istnienia Holokaustu? Takich niestety nie brakuje!
Tak, wiem doskonale ze nie tylko Zydow trafilo to nieszczescie, bardzo duzo Polkow cierpialo nie mniej niz Zydzi.Dlatego jest mi bardzo dziwne, ze w dzisiejszej Polsce jest miejsce na takie Radio Maryja i takie poparcie na ulicy polskiej.
Moje dzieci i wnuki ucza sie i wiedza duzo o tym co bylo. Moja najstarsza, 18to letnia wnuczka byla ostanio w Polsce, za szukaniem korzeni. Widziala co mozna bylo widziec. Wrocila z mieszanymi wrazeniami.
Mowi Pani: "korzenie obmieraja a groby milcza". Jednak : obmieraja-jesli sie nimi nie opiekuje. Groby milcza - jesli potomstwo nie pyta i nie szuka odpowiedzi. Z prywatnego doswiadczenia wiem:"Kto nie zna drogi bylej- nie znajdzie drogi do przodu". Dlatego naszym (dziadkowskim) zadaniem jest dbac , by nasze dzieci (Zydzi i Polacy)nie zapomnieli przeszlosci, zeby mieli za czym tesknac i znalesc droge do dobrej przyszlosci. Pozdrawiam serdecznie z Izraela. Szalom Ignac
betlej
Comment
Pani Eugenio
Komentarz:19 , śro listopad 10, 2010, 11:45:11
Opublikowałem Pani tekst na głownej stronie, zeby kazdy miał do niego dostęp.
Eugenia Hinton Pocalun
Comment
Zydzi i Polacy
Komentarz:18 , wto listopad 09, 2010, 21:14:36
?Patrzmy na przyszłość.
Bądźmy przyjaciółmi, (jeśli jest to możliwe), szanujmy się nawzajem. Tego potrzebujemy wszyscy! Tak to, dopiero teraz, gdy jestem już na emeryturze, mogę sobie pozwolić popatrzeć do tylu, kim jestem i skąd pochodzę. A to, nie łatwe zadanie.
Co było już nie istnieje, nikt nie pamięta, nie ma kogo pytać, "olbrzymia dziura w życiu".
Ze po tym, co było, pozwalają sobie podnieść głowę, popatrzeć na ten świat i powiedzieć:
TAK, JESTESMY I ZOSTANIEMY.?

Zgadzam się Panem całkowicie. I tak samo jak Pan pragnę z całego serca, by następne pokolenia nie żyły w niewiedzy, albowiem przerażająca jest myśl, iż obecne, nie jest tak całkiem świadome i nie wiele wie lub nie jest zainteresowane tym, co działo się w tak niedalekiej przeszłości i jakie tak naprawdę, były losy ludzkie.
Szukając śladów i informacji o mojej rodzinie, odwiedziłam tego lata YAD VASHEM.
Urodziłam się w sposób typowy dla mojego pokolenia, obarczonego pamięcią wojny.
Obrazy z czasów zagłady znamy, bo widzieliśmy i ?wsiąkaliśmy? je przecież od dziecka.
Mimo to, jakież to było niesamowite przeżycie! Ruszyło i wstrząsnęło mną dogłębnie.

Będąc dzieckiem nie zdawałam sobie sprawy i nie docierało do mnie jeszcze, jak waznym elementem historii były opowiadania naszych rodziców.
Były sporadyczne, przepełnione bólem i może, dlatego niechętnie do nich wracali.
Wojna naznaczając generacje naszych rodziców, ich bliskich przyjaciół i znajomych - tych wszystkich okaleczonych dorosłych, którzy karmili nas od dzieciństwa swoimi tragicznymi wspomnieniami, bardzo nie chcieli, abyśmy doświadczyli tego samego, czego oni doświadczyli. Doświadczeni, wiedzieli dużo więcej i robili wszystko, by nas przed nim uchronić.
Ale od tych, którzy pamiętali lepiej i dokładniej, choć nie mówili wszystkiego albo mówili chaotycznie i wyrywkowo, nic już się nie dowiemy.
Tak jak i Pan nie poznałam nigdy swoich dziadków, swoje babcie, swoich ciotek, wujków, bliższych oraz dalszych kuzynów. Holokaust zabrał wszystkich i nie pozostało po nich nic. Nawet skrawek papieru z drobnymi notatkami czy zapiskami.
Ocalał jednak mój Tato, którego sporadyczne opowiadania nie wyjaśniły niczego. Jego pamięć była najważniejsza, ale wojna, która przeżył, była dla niego ogromnym traumatycznym przeżyciem.

Pragnienie pozostawienia wiedzy i jakiegoś śladu po nich, tlił się we mnie od dawna. Poczułam, ze jestem winna naszym przodkom a także i naszym rodzicom odtworzenie naszej, rodzinnej historii.
Niestety, należę do pokolenia, które dopiero teraz, będąc już na emeryturze oraz po śmierci swoich najbliższych rusza w przeszłość, by spełnić zalęgły obowiązek, mimo, ze już niewiele pozostało do uratowania. Chce jednak by nasze wnuki, chociaż w części poznały to, co ich dotyczy i by wiedziały, kim są i skąd pochodzą ich korzenie.
Korzenie obumierają a groby milczą. Pozostaje tylko pamięć i odrobina zdobytych z wielkim trudem świadectw, albowiem dokumentów, zniszczonych w pożodze wojennej nie da się na nowo odtworzyć. Dzisiejszy dostęp do informacji i możliwość zdobycia chociażby tego, co przetrwało, stało się dużo łatwiejsze niż wtedy, przed laty, kiedy jeszcze mieszkaliśmy w Polsce.
Chciałabym jednak, aby te ułatwienia były znaczniejsze i bardziej dostępne, a Ci, za którymi tęsknimy, nie były osobami obcymi i nam nieznanymi.

Tego życzę Panu i wszystkim tym, którzy tęsknią.
Ignac Zilbersztain
Comment
Zydzi i Polacy
Komentarz:17 , czw lipiec 22, 2010, 12:18:27
Szanowny P.Marcin witam.
Jest mi latwiej prowadzic nasza romowe gdy wiem "z kim mam do czynienia".Znam Polakow, ktorzy mysla jak Pan: Zyd jest takim czlowiekiem jak Grek, Polak,Anglik lub kazdy jeden.Jasne,"w kazdym jeziorze sa rozne ryby". Tak to tez w Polsce (o niej przciez rozmawiamy}, na tej podstawie nie probuje nawet sadzic kogos. NIE MORDUJEMY I NIKOGO NIE JEMY. Bardzo wazne by Polacy poznali nas,Przynajmniej tak jak my ich znamy.Wowczas bedzie sie mogl odbyc prawdziwy dialog, na tym samym "poziomie oczu".
Pyta Pan o uczuciach Zydow urodzonych w Polsce po 1945r. Osobiscie urodzilem sie przed tym, w czasie wojny i nawet nie w Polsce, w ZSRR. Powiedzmy ze jestem jeden z nich (chociaz nikt znich nie powolil mi ich reoprezentowac, ale jednak...)
To nie latwe zadanie.Trudno to tlomaczyc o czym mysli i co odczuwa dziecko/mlodzieniec w Polsce powojennej(mowie o sobie).Nie znal i nawet nie wiedzial co to babcia\dziadek, nie wiedzial skad pochodzi, kto przodkowie...niby to on jest "pierwszym pokoleniem".
Dopiero teraz, gdy sam jetem dziadkiem moge i pozwalam sobie pytac pytania (na ktore bardzo trudno zebrac wiadomoscii odpowiedzi) skad i kto sa moi przodkowie.W latach dziecinnych wszystko bylo "wy/zamazane".Nikt o tym nie mowil.Mozliwe ze "nowe pokolenie" nie mielismy "dosyc rozumu" pytac, rodzice byli zajeci tradami codziennymi, trzeba bylo tworzyc zycie od nowa {kto myslal o czym innym?).Nawet pozniej, w Izraelu wszystko zaczelo sie odnowa - prawie od zera. Ja, mlodzieniec bylem "zajety" swym prywatnym zyciem. Nauka, pozniej wojsko i rzemioslo,utwor swej prywatnej rodziny, jej utrzymanie itp.
Tak to, dopiero teraz , gdy jestem juz na emerytorze , moge sobie pozwolic "popatrzec do tylu", kim jestem i skad pochodze.A to, nie latwe zadanie. Co bylo juz nie istnieje,nikt nie pamieta, nie ma kogo pytac, "olbrzymia dziura w zyciu".
Moze mi Pan wierzyc,sam jestem zaskoczony: skad bierze sie u "tych Zydow" taka HUCPA (przeciez uczy sie Pan naszego hebrajskiego), ze po tym co bylo pozwalaja sobie podniesc glowe , poparzec na ten swiat i powiedziec: TAK, JESTESMY I ZOSTANIEMY.
Nie chce krytykowac ludzi z Radio Maryja, Polacy musza sami dojsc do wnioskow i dac sobie sami rade.Wiem doskonale ze nie wszyscy Polacy sa antysamitami (pewien jestem,przynajmniej co do tych, ktorzy Zydow znaja).
Dlatego mysle ze "Tesknota" (akcja/akcja, przeszkodzic nie przeszkadza) nie pomoze.Co moze pomoc to nauka- edukacja, wspolpraca i porozumienie miedzy narodami.Moim zdaniem, Panie Marcinie moze byc Pan osobiscie dumny z podejscia do stosunkow polsko - zydowskich.
Kol ha Kawod i be Haclacha
Pozdrawian serdecznie. Toda Raba. SZALOM.

Ignac

PS. Pani Michelle\Mira Wayne z Australji.
Nie wiem jak, ale jesli Pani sobie tez, tak jak ja zyczy, to czcialbym z Pania rozmawiac.Mozliwe ze moze nam w tym pomoc P.Rafal Betlejewski(dziekuje z gory).
I.Z.
Marcin
Comment
Re:
Komentarz:16 , śro lipiec 21, 2010, 22:44:52
Drogi p. <span class="ajaxSearch_highlight ajaxSearch_highlight1">Ignac</span>y. Przede wszystkim dziekuje, ze jednak Pan napisal, gdyz Pana slowa sa niezmiernie wazne w tym naszym dialogu. Choc ja od wielu lat probuje zrozumiec, co Pan, czy ludzie urodzeni w Polsce przed/po '45 czuja, kiedy mysla o swojej przeszlosci, rodzinie, ktorej juz nie ma, dorastaniu, czy zyciu w swiecie tak innym, od tego, ktore bylo czescia ich spuscizny, to moge sobie tylko wyobrazic, co Wy, Panstwo czujecie, kiedy 'wracacie' do PL i widzicie 'hakenkrojc' na polskich ulicach.. Pana Corki byly przerazone, ja takze bylbym. I zawsze jestem, kiedy cos takiego widze.. Coz, moglbym sie uprzec, ze tego typu skandale wystepuja wszedzie na swiecie (mieszkam obecnie w Londynie, a zawodowo poruszam sie po calym swiecie), to jednak OCZYWISCIE nie ma na to zadnego usprawiedliwienia. Cos takiego w ogole nie powinno miec miejsca! Ale ma. I dlatego potrzebni sa ludzie, ktorzy wyrwa ludzi z ignoracji i moralnego letargu. Niestety, takze w PL, mamy odlamy mysli ultra-prawicowej, m.in. nadmienione Radio Maryja, ktorego NIKT kogo znam, nie slucha, gdyz jest skierowane do tej czesci spoleczenstwa, ktore jest nader 'wierzace' (pisze to w cudzyslowie, jako, ze uwazam to za absolutny populizm i ignorancje). Radio Maryja nie tylko porusza Zydow na swiecie, ono porusza (wciaz negatywnie) takze miliony Polakow, z racji opinii i komentarzy, ktore sa sprzeczne z duchem demokracji i sprzyjaja tylko i wylacznie populistycznej demagogii.. Niestety ruchy prawicowe to 'zjawa' dzisiejszego swiata, takze przeciez swiata izraelskiego.. Nie moge powiedziec, choc bardzo chcialbym, ze PL jest wolna od anty-semityzmu. Moge aczkolwiek powiedziec, ze czesto ja takze, probujac przelamac przerozne (choc nieraz prawdziwe) stereotypy Polaka-Antysemity w moich podrozach po swiecie, spotykam sie z niechecia, brakiem zainteresowania. A przeciez nie tylko ja uwazam, ze budowanie mostow jest potrzebne. Przeciez i ja i moi przyjaciele w Izraelu wiemy, ze bez takich akcji, jak ta, trudnych rozmow i przemyslen, nigdy nie dojdziemy do zadnego wspolnego zrozumienia i porozumienia. I dlatego tez ucze sie hebrajskiego i studiuje historie Polskich Zydow i Holocaust, dlatego tez pisze na tej stronie, dlatego tez angazuje sie w przerozne akcje zydowskie na swiecie, jak i w porozumienie polsko-izraelskie. I mam nadzieje, ze w koncu kiedys, poprzez takie dzialania, zmieni sie patrzenie Polakow na Zydow, a takze Zydow i Izraelczykow na Polakow. Bruchim habaim, takie piekne stwierdzenie.. Potrzebna jest przede wszystkim edukacja, tak stlamszona przez lata komunizmu. I czas. Taka mam nadzieje. Panie <span class="ajaxSearch_highlight ajaxSearch_highlight1">Ignac</span>y, pozdrawiam bardzo serdecznie i mam nadzieje, ze odkrylem troche prawdy w tym, ze byli i sa Polacy, ktorzy nie zapomnieli o tych, ktorych juz w Polsce nie ma. Nawet, jesli wywoluje to zdumienie. Hatzlacha rabbah
Ignac Zilbersztain
Comment
Bylem w Polsce
Komentarz:15 , nie lipiec 11, 2010, 11:02:38
Witam serdecznie Panie Marcin.Zmieniam zdanie, o niepisaniu.
Wczoraj wrocilem z wycieczki w Europie, miedzy innymi bylem 10 dni w Polsce, ktora w moich oczach zawsze byla ladna, jest teraz jeszcze ladniejsza.Nowe mi ta "lagodnosc" Polski i Polakow.Spedzilem bardzo ladnie.P.Marcin, doskonale rozumie co ma Pan na mysli gdy mowi Pan o wspolnej przeszlosci i histori, o ponad tysiacleciu wspolzycia polsko-zydowskiego pod kazdym wzgledem.Nie szukam i nie chce otwierac starych ran( czesc z nich nawet niezagledzionych.
Tak,wlasnie bylem w "moim miasteczku", gdzie mieszkalismy.Stalem przed ruinami domu gdzie bylo nasze mieszkanie i zaklad krawiecki mojego ojca.Poprzednim razem gdy tam bylem (osiem lat temu)zamiast wystawy byla blacha i na niej byl nasmarowany "hakenkrojtz"(hitlerowski kzyz). Bylem wowczas z moimi corkami,zrobilo to na nich "staszne wrazenie" ,ktore wspomiaja do dnia dzisajszego.Tym razem ruina byla wieksza , wystawa zamorowana.Ale co bylo, to bylo. Jednak.na zawsze bedzie cieple miejsce w moim sercu dla kraju w ktorym sie wychowalem i trudno bedzie to miejsce zamazac lub zlikwidowac.Co do Polakow, chcialbym wiedziec ze tesknota Polakow za Zydami ma zdrowe podstawy, ze Polacy wiedza o Zydach wiecej niz nadaje Radio Maryja. Dziekuje serdecznie Panu za cieplutkie slowa.
Pani Mira z Legnicy, kilka dni temu bylem w"Twoim miecie", bardzo ladne miasteczko. Mam tu w Izraelu przyjaciol z Legnicy.
Do P.Kim, cierpliwosc, co nie robi rozum, robi czas.
Pozdrawiam wszystkich. I.Z.
Anonymous
Comment
Re:
Komentarz:14 , pią lipiec 09, 2010, 13:18:04
Drogi p. Ignacy, alez oczywiscie, ze Polacy maja za czym teskic.. tesknia za swoja przeszloscia, historia, ktorej przez lata nie bylo im dana poznac.. Niedlugo minie 70 lat, od kiedy miliony Zydow przestalo chodzic po polskich drogach, sciezkach i ulicach, tysiace z nas nie zdaje, badz tez nie zdawalo sobie sprawy ze spuscizny kulturowej Polakow, Polakow-Zydow, ktora zostala odcieta, zniszczona, zamordowana w przeciagu kilku miesiecy.. Kto mysli teraz o tym, ze na tych ulicach, po ktorych chodzimy dzisiaj, 'tylko' 70 lat temu stapali Zydzi, obok katolikow.. Kto wie o tym, ze w miejscu blokowego 'spozywczaka' stal TEN zaklad krawiecki, albo TEN sklepik cynamonowy?? Oczywiscie, wie o tym coraz wieksza grupa ludzi, coraz wiecej Polakow zdaje sobie sprawe z tej czesci kultury, ktorej im brakuje, ktora przez tysiace lat byla i nagle, poprzez Niemcow, komunistow, badz tez grzechy ojcow przestala istniec! Polacy musza siegnac pamiecia w przeszlosc, musza wrocic do lat z przed 1939.. musza wrocic do kraju swoich dziadkow i rodzicow po to, zeby wiedziec na jakich fundamentach powojenna Polska zostala zbudowana i dlaczego takie akcje, jak TA, sa i jeszcze dlugo beda tak bardzo potrzebne. Z serdecznymi pozdrowieniami, Marcin
Michelle Wayne
Comment
urodzona na Uralu
Komentarz:13 , czw lipiec 01, 2010, 10:42:16
kiedy czytam twoje wspomnienia to aż mnie dreszcze mnie przechodzą, ze jest ktoś jak ja, tez urodzona na Uralu dzięki temu ze rodzice uciekli do Rosji przeżyliśmy.moja pamięć jest taka sama jak twoja prawie wszystko, tak samo mieszkaliśmy na Dolnym Slasku w Legnicy, tak samo mam przyjaciół z którymi mam kontakt i poszanowanie dla dla siebie i innych i cudowne wspomnienia.Mogę ci tylko powiedzieć po Hebrajsku Kola Kavod!I masz racje ze trzeba myśleć o przyszłości a nie płakać i przeżywać za przeszłością, ale tez jej nie zapomnieć bo to są nasze korzenie Polskie.Z poważaniem z dalekiej Australii Mira z domu Sznajer.
Showing comments 1 to 10 of 22 | Next | Last