Dołącz do sympatyków akcji

NAJNOWSZE

05-paź-14 17:37
Dobrodzień (Guttentag)

Za Żydami z przedwojennego Dobrodzienia tęskni moja znajoma- wspaniała, starsza pani...

zobacz...

02-maj-14 19:15
Akcje

W dniach 1-7 lipca 2014 już po raz dziewiąty w Krakowie odbędzie się Szkoła Letnia "Nauczanie o Holokauście" organizowana wspólnie przez Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Illinois Holocaust Museum and Education Center (Skokie USA), we współpracy z licznymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi. Bezpłatny program adresowany jest do nauczycieli, edukatorów i liderów organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką Zagłady.

zobacz...

29-kwi-14 05:10
Zary

Urodziłem się Polsce i mieszkałem do dwudziestego drugiego roku mojego źycia. Polska była moją ojczyzną i mój ulubiony kraj.

zobacz...



Michał Brzeziński

Historia nie jest prosta. Warto rozmawiać o korzeniach i obliczach tzw. polskiego antysemityzmu. Warto zwrócić uwagę na to, że to, co się stało było sterowane zewnętrznymi wydarzeniami. Nie rozgrzesza to denuncjatorów i szmalcowników ale sprawia, że mówienie o sprawie Żydowskiej z Polskiej perspektywy jest bardzo trudne. Pogląd na tę sprawę z perspektywy Francji, czy Anglii jest naiwny i mityczny - przez to banalnie prosty, czego przykładem są np. manipulacje Lanzmana, które przezierają przez jego film SHOAH. Chciałbym aby zbadał ktoś rzeczowo polski antysemityzm, ale tak bez emocji i zastanowił się nad tym czy to właśnie on doprowadził do sytuacji obecnej. Polski antysemityzm wynikał z relacji dwóch narodów złączonych biedą na jednym terenie. Jaki jest stosunek chłopa do żyda tułacza, a jaki do fabrykanta. jaki jest stosunek arystokracji do mieszczaństwa żydowskiego i klasy średniej, nauczycieli i lekarzy, a jaki do żyda karczmarza. Polski antysemityzm nie jest wolny od mechanizmu kozła ofiarnego, który wynikał z kompleksów chłopa, wynikał z poczucia wyższości kulturowej arystokracji, wynikał z obawy przed odebraniem tego co przed wojną było żydowskie, podsycany był rozgrywkami partyjnymi. Jaki był stosunek Żyda karczmarza, tułacza, artysty, lekarza do chłopów, a jaki do arystokracji? Jaka jest rola Kościoła w kształtowaniu tych relacji? Jakie jest miejsce Polaków w Diasporze, a jakie Żydów w Kościele? Tęsknię więc za wielokulturowością, tęsknię za wyznaniem win - obustronnym. Nie twórzmy jednak fałszywego jednostronnego poczucia winy. Analizujmy sytuacje dwustronne. Analizujmy udział niektórych żydów w tym co się działo w Polsce po 45 roku i czyńmy to bez emocji. Nie starajmy się zrozumieć. Nie dajmy się też sentymentom. Żydzi o których mówimy nie istnieją, więc poznawajmy... to wszystko co da się zrobić i bądźmy dalecy od wyciągania wniosków. Nie porównujmy siebie z Niemcami, nie porównujmy się z bogatymi Żydami blokującymi emigrację ubogich rodaków do USA z Europy stojącej u progu wojny. Nie porównujmy się z tymi Żydami którzy kredytowali Hitlera i umożliwili mu realizację planów. Jaki jest ich udział w Shoah, a jaki jest udział Polaków. Kim byli szmalcownicy w polskim społeczeństwie, z jakich warstw społecznych się wywodzili a kim byli owi bankierzy którzy nie chcieli słuchać polskich kurierów. Tak - tęsknię za Żydami i uwielbiam ich kulturę, której nam tu i teraz brakuje bardzo. Żyjemy jednak w czasie totalnego kryzysu kultury, który nie omija i Żydów. Nie dajmy się zwieść skansenowi - obraz Żyda ortodoksyjnego to fikcja, której nie da się zobaczyć w Tel-Avivie. Nie biczujmy się więc i pozwólmy sobie na odbudowywanie współczesnej relacji w sposób naturalny. Bez emocji mówmy o przeszłości. Pozwólmy sobie za to na Żydofilię jako na naturalny proces zbliżenia narodów. Inaczej nie da się poznać Innego niż przez wzajemną fascynację. Przeszłość jednak to chłodna analiza przyczyn, dwustronna. Tylko tak da się nie popełniać więcej tych samych błędów. Przyszłość to musi być miłość, dwustronna. Nie dwulicowa.                                                     

Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Michał Brzeziński
Comment
tak
Komentarz:6 , pią maj 14, 2010, 18:43:24
Powiedzizłabym całkowicie TAK, jednak małe ale sobie zarezerwuję. Kultura posiada wiele pozytywnych cech i to o czym mówiłem, czyli obustronna fascynacja polsko-żydowska to miało być dostrzeganie tych cudownych cech przynależących jako dziedzictwo do określonych grup ludzi. tak więc nie czuję winy za nieudane powstania ani dumy za powstania udane, ale czuję, że historia społeczeństwa w którym wyrastam posiada cechy godne naśladowania, a ogromna ich ilość pochodzi od Żydów. Nie wyobrażam sobie literatury polskiej bez B. Schultza. Moim zdaniem jego język to rewolucja językowa na niespotykaną skalę i jest on niekwestionowanym mistrzem a jego język koroną kultury polskiej.

Na koniec wrócę do wątku potrzeby budowania pozytywnego wizerunku polski wśród Żydów, bo wizerunek kraju antysemitów mnie boli i krzywdzi. Krzykacze sączący jad i ekstremiści mimo iż są nieliczni zawsze są najłatwiej dostrzegani. Cieszę się że trudna sytuacja w tej dyskusji zaczyna się układać we wspólne stanowisko. To forum jest wspaniałe, na miarę słów: "wybaczamy i prosimy o wybaczenie".
Jerry Trymander
Comment
Odpowiedz dla Marka B.
Komentarz:5 , pią maj 07, 2010, 09:45:31
Teraz rozumiem lepiej co chciales wyrazic.
Ja, z mojej strony, chcialem powiedziec ze sa pewne podstawowe reguly i jedna z tych regul jest "Nie zabijaj", inna to "Nie nienawidz". Stosowanie tych regul rozwiazuje duzo konfliktow "na dzien dobry".
Rozwazania o bankierach i jak czul polski chlop czy zydowski hadlarz sa niewatpliwie ciekawe ale prowadza do relatywizacj. I wtedy wszystko niepotrzebnie sie komplikuje.
Ciesze sie bardzo ze rezerwujesz sobie prawo bycia jednostka. Ja tez. Pojdzmy wiec dalej i zastanowmy sie czy ma, w tym kontekscie, sens operowanie pojeciami narodow, polskiego i zydowskiego.
Polacy nie sa jednolita masa, Zydzi jeszcze mniej. Mnie zastanawia co wlasciwie oznacza stwierdzenie ze Kowalski jest Zydem. Czy Kowalski automatycznie dziala na czyjas szkode ("w domysle" na szkode Polski).
Ludzie dziela sie na chudych i grubych, i tych o przecietnej wadze, szubrawcow i porzadnych ludzi, bohaterow, tchorzy i takich ktorzy chcieli przezyc.
Wykorzenienie antysemityzmu powinno (m.in.) doprowadzic do przywrocenia ludziom indywidualnych cech.
I do zaniechania tego idiotycznego "ale".
Ja nie mam zamiaru obciazac zadnej grupy ludzi odpowiedzialnoscia za np. Jedwabne.
Natomiast po przeczytaniu ilus tam komentarzy typu "Jak Zydzi maja czelnosc obwiniac o cokolwiek Polakow po tym co sami Polakom zrobili" czlowiek powinien sie zastanowic: gdzie lezy sedno problemu. Podzial na "nas" i "was"?

To forum, na ktorym wymieniamy poglady, ma swoj specyficzny, szeroko pojety i chwalebny cel.
Co do tego tez sie zgadzamy, prawada?
Michał Brzeziński
Comment
tak
Komentarz:4 , pią maj 07, 2010, 00:28:56
Na wstępie dodam, że istotne jest wykorzenianie wszelkich przejawów antysemityzmu z wszelkich przejawów życia społecznego, ale nie kosztem łączenia antysemityzmu i polskości bo to nadużycie.

Teraz argumenty:

Odpowiedzialność zbiorowa to rzecz straszna.

Myślę że rzeczywiście warto pamiętać, że nie Żydzi umierali denuncjowani przez Polaków, ani Polacy nie ginęli przez innych Polaków, ani w innych czasach Polacy nie byli zabijani przez Żydów bo znów Żydzi także nie umierali przez Żydów. Nie dla tego, że sprawcami i tak nie byli najczęściej Niemcy (których dziś się nazywa nazistami jakby naziści pochodzili z kosmosu i nie mieli nic wspólnego z Niemcami), czy w innych czasach sprawcami także nie byli Rosjanie (których dla odmiany nazywamy stalinowcami).

To do niczego nie prowadzi i wiemy o tym od dawna przerzucając się czynami godnymi i plugawymi jak kartami z rękawa. Ale karty historii nie są kartami do gry, nie mogą być kartami polityki.

Ważne jest jedynie to że ludzie zwykli umierali przez bandytów, ludzi złych i bestialskich.

Głównie to chciałem wyrazić w swoim tekście, że kwestie relacji między naszymi narodami do tego momentu będą tak wyglądały do kiedy nie uświadomimy sobie, że musimy zrezygnować ze szczycenia się powstaniami tak samo jak z odpowiedzialności za Jedwabne, ktokolwiek nie byłby tej zbrodni inspiratorem. Jesteśmy jednostkowymi podmiotami których historia dopiero się tworzy i potępiamy Jedwabne, chwalimy powstania, ale nie mamy w nich swojego udziału i póki nie splamię się pochwałą antysemityzmu, póty nie pozwolę na siebie nakładać potępienia ani za Jedwabne. Nie jestem odpowiedzialny ani za rozbiory, ani za odzyskanie niepodległości, ani za PZPR, złodziei samochodów, ani za Solidarność, czy Radio Maryja.

Czy jestem Polakiem? Tak - jestem jednak mimo to Polakiem. Czemu więc nie czuję tego co składa się na stereotyp Polaka? Dla tego, że takie dziedziczenie chwały Chrobrego, Batorego, Najjaśniejszej Rzeczpospolitej od morza do morza staje się powodem mojego i w konsekwencji jej upadku. Dla tego, że wtłoczenie w stereotyp Polaka-antysemity mi szkodzi i krzywdzi mnie. Mam wolność stawania się tym kim się staję za sprawą własnych czynów.

Nasze kultury są piękne i mądre i w nich zapisane są te smutne lekcje. Chrystus nie był Żydem, był dla mnie człowiekiem i jeśli cierpi człowiek czarny to Chrystus był murzynem! Jeśli bity jest Żyd, to Chrystus wymaga bym był Żydem. Jeśli mówi się o polskim antysemityzmie, cwaniactwie, lenistwie, polskiej mordzie, polaczkach to jestem wtedy Polakiem.

Ale to lekcja heroiczna i nikogo nie można rozliczać z braku heroizmu. Rozliczać można za głupotę i zbrodnie, a do takich brak heroizmu nie należy i nie można osądzać za brak odwagi. To nieuczciwe szczególnie jeśli wybacza i zapomina się winy sprawcom bezpośrednim.
Jerry Trymander
Comment
Re:
Komentarz:3 , czw maj 06, 2010, 13:11:28
To co pisze Marek Brzezinski uwypukla istote polskich problemow z zydowstem.
W najlepszej wierze ludzie ktorzy chca cos z tym problemem zrobic poruszaja tematy ktore mozna czy nawet nalezy poruszac, ale na innym forum, np. wsrod historykow.
Z ludzkiego i spolecznego punktu widzenia sprawa jest, moim zdaniem duzo prostsza (moze nie zupelnie prosta, przyznaje).
Jest takie zydowskie powiedzenie: antysemityzm to jest taka choroba gojow na ktora miliony Zydow umarly.
Antysemityzm jest choroba polskiego spoleczenstwa ktora to choroba szkodzi publicznej debacie w kraju i utrudnia normalny rozwoj polityczny. To jest fakt. Takie rzeczy jak rasizm czy nienawisc do mniejszosci nie zespalaja a zaogniaja.
Po pierwsze: polski antysemityzm nie narodzil sie w 1945 roku. Ani w 1939. Tzn jest bzdura tlumaczyc to zjawisko wspolpraca Zydow z Sowietami czy udzialem w poczynaniach UB. To jest tani wykret.
Polacy ktorzy ratowali Zydow powinni byc chluba narodu w taki sam sposob jak ludzie z podziemia. Wiemy wszyscy ze tacy ludzie czesto musza w dalszym ciagu ukrywac swoje bohaterstwo.
Natomiast ludzie ktorzy mordowali Zydow lub ich denuncjowali powinni byc postawienie poza spolczenstwem. I to tez wszyscy wiemy ze np. ludzie skazani za Jedwabne figuruja jako bohaterowie walki o wolna Polske (na szczescie nie z tego powodu).
Ludzie! Sprawa jest prosta. Trzeba sobie powiedziec: pojecie odpowiedzialnosci zbiorowej jest czyms strasznym. Jezeli Feigin wyrywal ludziom paznokcie w 1952 to to nie moze byc usprawiedliwieniem faktu ze Kowalski zatlukl siekiera 5-cio letniego Icka w 1941.
Brzmi to potwornie? Tak, ale moze trzeba nazywac rzeczy po imieniu zeby samemu zrozumiec ochyde tego co jest mowione na ten temat.
Polski problem polega na mowieniu "Tak, ale ...".
Trzeba przstac dodawac to "ale".
Skad Polacy maja tyle zarzutow wobec Zydow. Czy Feigin wyrywal paznokcie jako Zyd czy jako komunista-bandyta?
I moze czas zeby Polacy zrozumieli ze zydowski zal - nie tylko do Polakow, ale do calego swiata - polega na tym ze Zydzi w czasie wojny umierali wszyscy i osamotnieni. Ze pomoc dla podziemia bylo czynem bohaterskim. Natomiast Polak ukrywajacy Zydow byl zagrozony przez innych Polakow, bo to inni Polacy donosili na Gestapo.
Na koniec: ktos madry powiedzial ze jezeli chce sie byc dumnym z powstan (w ktorych nie bralo sie udzialu) to trzeba wstydzic sie za pogromy (nawet jezeli nie bralo sie w nich udzialu).

Jerry Trymander
Alicja Drewnowska
Comment
Post scriptum do Katowic - żydowskie korzenie
Komentarz:2 , pon maj 03, 2010, 11:26:53
Post scriptum.
Nie da się może przywrócić tych , których nie ma jak mi powiedziała pewna Żydówka z KAtowic ze to jest bez sensu że ja nie dam rady przywrócić coś czego nie ma to się nie da ale po czasie wędrówki i prób - trzeba uchwycić to ,możemy to uczynić dzisiaj aby zapełnić tę pustkę - gdy sami podejmujemy to aby być istnieć trwać żyć i mieć nadzieję ,posiąść życie i coś zrobić ze sobą,- czas goi rany , leczy Bóg .
anka
Comment
Korzenie i oblicze...
Komentarz:1 , wto kwiecień 27, 2010, 12:43:31
Witam,Panie Michale, wyrażam głębokie uznanie dla Pana analizy tematu.Moim zdaniem jest to szczera i "do bólu" prawdziwa jego prezentacja.Dla jej zrozumienia niezbędna jest edukacja historyczna a z tą,szczególnie w młodym pokoleniu ,nie tylko w Polsce jest "mizernie".Edukacja jest "selektywna" i służy bieżacym celom ,powtarzam nie tylko w Polsce!I na koniec,wyrażam przekonanie,że właśnie projekt "Tęsknie.."mimo tych często podnoszonych wątpliwości,daje po raz pierwszy możliwość,szczerej i niekoniukturalnej!!!wymiany poglądów i naturalnych sporów ,w tym jakże złożonym i "poplątanych" Wspólnych Losach Naszej polsko-żydowskiej Społeczności.Pozdrawiam Pana