Dołącz do sympatyków akcji

NAJNOWSZE

05-paź-14 17:37
Dobrodzień (Guttentag)

Za Żydami z przedwojennego Dobrodzienia tęskni moja znajoma- wspaniała, starsza pani...

zobacz...

02-maj-14 19:15
Akcje

W dniach 1-7 lipca 2014 już po raz dziewiąty w Krakowie odbędzie się Szkoła Letnia "Nauczanie o Holokauście" organizowana wspólnie przez Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Illinois Holocaust Museum and Education Center (Skokie USA), we współpracy z licznymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi. Bezpłatny program adresowany jest do nauczycieli, edukatorów i liderów organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką Zagłady.

zobacz...

29-kwi-14 05:10
Zary

Urodziłem się Polsce i mieszkałem do dwudziestego drugiego roku mojego źycia. Polska była moją ojczyzną i mój ulubiony kraj.

zobacz...



Michał Galiński

"Nie zbliżaj się, bo będzie na ciebie"

12 lat temu rozwoziłem w ramach mojej niemieckiej służby zastępczej byłym więźniom (obozów koncentracyjnych) obiady po Krakowie. Codziennie jechałem tą sama droga, walczyłem z korkami (każda minuta sie liczyła) i przejeżdżałem obok pewnego muru na Podgórzu czy na Kazimierzu. Nie pamiętam juz dokładnie jak sie ta ulica nazywała.

Była na nim wielka swastika. Dzień w dzień przeżywałem ten moment, nie mogłem zrozumieć, dlaczego akurat w tym miejscu znajduje sie tak wielka swastika, tu na Kazimierzu. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, co to są polskie pseudokibice i z jaka łatwością maluje sie gwiazdy i swastiki obok siebie. Wkurzało mnie to.

Pewnego dnia wziąłem ze sobą rozpuszczalnik i szmatę. Zatrzymałem sie przy swastice. Stanelem autem na środku chodnika. Musiałem uwolnić ten mur. Czułem w sobie złość, odwagę i przekonanie. Obiady stygnely a ja twardo zacząłem szorować. Farba sie tylko bardzo powoli rozmazywała po murze ale nie chciałem sie poddać. Nagle usłyszałem za sobą glosy. Obce glosy. Nie przestałem pucować. Zdałem sobie nagle sprawę, ze to nie mój mur i ze stoję tu na środku chodnika, ja, Niemiec przy swastice. Głosy sie zaczęły zbliżać. Odwróciłem sie i widzę jak cały autokar młodych Żydów sie na mnie gapi. Za nimi i przed nimi Mosad. Swastika nie da sie zmyć ani trochę. Konsternacja absolutna. 30 ludzi sie na mnie patrzy, są w szoku. Widza moja rękę, za mną ogromna swastike. Myślą, ze to ja! Wskakuję do samochodu, na którym jest wielki czerwony krzyż, i uciekam z piskiem opon.

Michał Galiński, Berlin

                                                     

Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Michal Galinski
Comment
nie zblizaj
Komentarz:3 , śro marzec 10, 2010, 12:46:44
szanowny panie jerzy,
rozwozilem tylko polakom obiady. wsrod nich byla znaczna wiekszosc katolicka. ale od kiedy polscy zydzi to nie polacy? bylo wsrod moich podopiecznych tez 2-3 zydów. ale ja nie dziele ludzi na przynaleznosc religyjna. tylko na glodnych i potrzebujacych. na zapomnianaych i cierpiacych. na madrych i na glupich.

michal galinski, berlin
anka
Comment
Re:
Komentarz:2 , śro marzec 10, 2010, 08:43:19
Ta tragiczna i "niecodzienna" historia którą przedstawił Pan Aleksander jest dowodem na pogląd który już wcześniej zaprezentowałem na forum.To nie Polacy,Żydzi,Niemcy ,Rosjanie..tylko konkretni ludzie lub grupy osób byli /są nadal/ .....Powody:wiele ale głównie nietolerancja w tym religijna !! i "szlachetna walka o pokój i demokrację" na szerokim świecie z inicjatywy /wyrachowania w ich słusznej sprawie/ "elit". Na koniec ,optymistycznie :bądżmy bardziej tolerancyjni i uwzględnijmy w swych "osobistych projektach ",że NASZE TERAZ i ?? LAT ,to tylko "DZIERŻAWA CZASU" ofiarowanego Nam z łaski NATURY. Pozdrawiam.
Anonymous
Comment
Re:
Komentarz:1 , wto marzec 09, 2010, 15:56:22
gratuluję odwagi cywilnej - gdyby każdy tak...

Historia wspaniale paradoksalna!