Wrocław

Halina, Leszek, Henio, Jurek, Ania Argasiński

Moi rodzice przyjażnili się z tą rodziną od kąd pamiętam. Wyjechali w latach siedemdziesiątych. TA rodzina mieszkała na ul. Hercena we Wrocławiu. Pamiętam długie rozmowy o przeżyciach wojennych, jak Pani Halina naga zimą uciekła z transportu, gdzie znalazł ją przypadkowy człowiek z pod Milicza i przechował do zakończenia wojny. Pamiętam też opowiadania Pana Leszka. Ja jako dziecko słuchałam tego wszystkiego i nie mogłam się z tym pogodzić.... To byli wspaniali ludzie. A póżniej przyszły lata szesćdziesiąte i już nie wierzyli nikomu i niczemu.

Pamiętam płacz moich rodziców jak żeśmy się żegnali. W noc przed wyjazdem przebywali u nas. Coś mi mówiło że sie już nie zobaczymy. Teraz proszę, ta piękna akcja, ta rodzina napewno żyje gdzieś w świecie i moim marzeniem jest się odnależć jak żyją, czy pamiętają PANIĄ HANIĘ, KAROLA, OLEŃKĘ , WANDZIĘ, IWONĘ.

 


Autor: Oleńka Pańczyszyn


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.