Warszawa/Krochmalna

Urek Nachalnik

Cwaniaczki z Krochamlnej - Urke Nachalnik

Przedwojenna ulica Krochmalna (już tu wspominana) należała do najbardziej niebezpoiecznych ulic tej części miasta. Mozna tu było stracic pieniądze, życie, upić się lub spędzić czas w ramionach żydowskiej prostytutki. Żydowski świat przestępczy rządził się tu własnymi prawami. Działały polsko-żydowskie bandy złodziejskie i przemytnicze. Posługiwano sie przestępczym żargonem, z którego niektóre słowa trafiły do potocznej polszczyzny np melina, dintojra, trefny, fajny.

Według żydowskiego historyka Herscha, Żydzi polscy górowali w takich kategoriach przestępstw jak spekulacje, włóczęgostwo, żebractwo nad polskimi przestępcami. Z czasem na ulicach dochodziło do brutalnych walk z napływającymi tu Litwakami, którzy stawali sie zagrożeniem dla starej gwardii.

Żydowski świat przestępczy miał swojego bohatera. Był nim Urke Nachalnik czyli Icek Farbarowicz. Icek Farbarowicz urodził sie w 1897 r w Wiźnie nad Narwią, jako syn bogatego młynarza. Zarzucił nauki i studia religijne przygotowujące do funkcji rabina. Następne 15 lat odsiedział w więzieniach niemieckich, rosyjskich, polskich. Swoją działalność prowadził w Wilnie, w głębi Rosji, w Niemczech.

W 1916 r został osadzony w Moabicie, skąd przy pomocy pięknej kobiety udało mu się uciec do Warszawy, w której upodobał sobie Krochmalną. Dobrze się tu bawił, miał rozliczne kontakty, nadal kradł i dokonywał rozbojów.. W 1919 roku trafił do więzienia na Mokotowie. Tutaj nauczył się polskiego, zaczytywał się w Sienkiewiczu. Po odbyciu kary Urke spotkał Melchiora Wańkowicza. Za jego namową stał się autorem poczytnych powieści sensacyjnych publikowanych w gazetach, napisał też dwie powieści autobiograficzne "Życiorys własny przestępcy" i "Żywe groby". Pisał także w jidysz. Ostatecznie ustatkował się, ożenił i zamieszkał w Otwocku. 11 listopada 1939 roku, wraz z dwoma innymi Żydami, oskarżony za posiadanie broni, został rozstrzelany przez Niemców w otwockim lesie.

(za opracowaniem K.R. wg: Wojciech Chmielewski: "Nożownicy z Krochmalnej", Nowe Państwo 4, kwiecień 2004).

Żydowski półświatek Krochmalnej przestał istnieć wraz z likwidacją getta. Po wojnie, kiedy Krochmalna i jej okolice były morzem gruzów, w sąsiedztwie, bo przy ul. Elektoralnej zamieszkał... Jerzy Paramonow. Powojenne, więc stare już "dzieci Mirowa" wspominają obu dżentelmenów z jednakowym sentymentem...


Autor: elasch


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
betlej
Comment
Re: Urek
Komentarz:9 , wto marzec 12, 2013, 11:42:26
Pani Anno, przedrukowałem tę pani prośbę także na facebookowym profilu akcji. Mam nadzieję, że odnajdzie Pani kogoś. Pomogłoby, gdyby napisała Pani kilka słów wspomnienia o tej kamienicy i załączyła jej zdjęcie w głównym dziale wspomnień na tym serwisie. Wystarczy kliknąć tu: http://www.tesknie.com/index.php?id=20
anna chalecka
Comment
Krochmalna 30
Komentarz:8 , wto marzec 12, 2013, 10:47:16
Witam i pozdrawiam wszystkich tu zaglądających. Piszę pracę dyplomową o kamienicy i jej lokatorach - Krochmalna 30. Z założenia ma się ona opierać na wspomnieniach osób, które mogą coś na ten temat opowiedzieć. Chodzi mi o wspomnienia wojenne i wcześniejsze. Niestety nie udało mi się odszukać kogokolwiek kto pamięta ten budynek z wczesnych lat jego istnienia (zbudowany ok.1914 roku). Lokatorów powojennych odwiedziłam i wysłuchałam ich opowieści. Żywię nadzieję, że może za pomocą tej strony ktoś zechce się ze mną skontaktować i porozmawiać o "tamtych" czasach. Interesuje mnie zwykłe życie mieszkańców - ich problemy i radości.Proszę o maile: 19ania74@wp.pl
Gehatke tsures
Comment
Translation of the above
Komentarz:7 , pon październik 25, 2010, 19:35:16
Urek Nachalnik
In pre-war days, Krochmalna Street was one of the most dangerous in this part of the city. Here you could lose your money, your life, get drunk or spend some time in the arms of a Jewish prostitute. The Jewish criminal world had its own laws here. Polish-Jewish bands of thieves and smugglers were active here. A criminal jargon was in use here, words from which made it into colloquial Polish, words such as melina, dintojra, trefny, fajny. According to the Jewish historian Hersch, Polish Jews were superior in such categories of crime like speculation, vagrancy, and begging over Polish criminals. From time to time brutal street battles broke out against the arriving Litvaks, who were becoming a threat to the old guard. The Jewish crime world had its hero figure. He was Urek-Nachalnik, that is Icek Farbarowicz. Icek Farbarowicz was born in 1897 in Wizna on the Narew River, and was the son of a rich miller. He ceased going to school and gave up his religious studies that were to prepare him for the function of Rabbi. He spent the next 15 years in German, Russian and Polish jails. He was active in Vilnius, deep in Russia and in Germany. In 1916 he was jailed in the Moabit prison, where from, through the help of a beautiful woman, he managed to escape to Warsaw, where he took a fancy to Krochmalna Street. He had a good time here, had extensive contacts, continued to steal and hold people up. In 1919, he wound up at the jail in Mokotów where he learned Polish and liked to read Sienkiewicz. Having served his sentence, he met Melchior Wańkowicz. On the latter?s encouragement Urek began to write sensational stories that were published in the the local papers and wrote two autobiographical novels: ?A Criminal?s Biography? and ?Living Tombs?. He also wrote in Yiddish. In the end, he settled down, got married and lived in Otwock. On 11 November 1939, he and two other Jews were accused of weapons possession and were executed by the Germans in the Otwock forest. (This entry was prepared by K.R. based on Wojciech Chmielewski: "Nożownicy z Krochmalnej", Nowe Państwo, 4 April 2004).
The Jewish underworld on Krochmalna Street ceased to exist with the liquidation of the Jewish Ghetto. After the war, when Krochmalna Street and its vicinity was a see of ruins, Jerzy Ponomarow mowed in nearby, on Elektoralna Street. The post-war children of Mirów, now elderly, recall both gentlemen with equal sentiment.
elasch
Comment
wspomnienia 68
Komentarz:6 , śro kwiecień 14, 2010, 07:19:31
Też tam byłam, choć nie przypadkiem,i byłam świadkiem tych samych wydarzeń co Pani. Zostały w pamięci na całe życie. Wtedy nie myślałam, że ich skutki będą trwały do dzisiaj, bo przyszło pożegnać się z Przyjaciółmi. Na szczęście miniony czas naszym wspólnym wysiłkiem nie przerwał ani kontaktów między nami, ani przyjaźni.
Rafał Głogowski
Comment
Re: Urek
Komentarz:5 , śro kwiecień 14, 2010, 01:39:11
Do dziś jest agwncja przy Krochmalnej :)
Krystyna Przeorska
Comment
wspomnienia 1968
Komentarz:4 , sob marzec 06, 2010, 14:20:50
W marcu,gdzieś w połowie,zalazłam się przypadkiem
na Nowym Świecie,przy Al.Jerozolimskich i byłam
świadkiem manifestacji studentów /tak wtedy to
nazywano/ i przeciwakcji milicji.To był horror,
strzały,armatki wodne i masa milicjantów.Byłam
wtedy w 6 m-cu ciąży,ludzie uciekali w różnych
kierunkach,ja modliłam się,żeby mnie nie stratowano.Dopiero po czasie dowiedziałam się
o co chodziło,jak wiele znanych ludzi zniknęło.
Od tego wydarzenia interesuję się bardzo kulturą
i narodem żydowskim.
KLM
Comment
Re: Urek
Komentarz:3 , pią marzec 05, 2010, 18:28:32
do autora - warto czasem przeczytać to co się napisało i porównać z oryginałem, z którego się zerżnęło...
jaki "Urek" Nachalnik??!! Urke Nachalnik!
szeregu literówek już nie wspomnę...
elasch
Comment
Urek Nachalnik
Komentarz:2 , nie luty 21, 2010, 21:44:47
Tak samo myślę, zwłaszcza że spotkałam się z jego imieniem pisanym "Urka".Ciekawa, barwna postać z mojej ulicy "Krochmalny"!
Bartosz Urbański
Comment
urki
Komentarz:1 , nie luty 21, 2010, 21:27:02
biografia Urki Nachalnika to gotowy materiał na film sensacyjny, swoją droga ciekawe wydaje mi się podobieństwo między ksywa Farbarowicza a więzienną podkulturą która istniała krótko w latach 60tych a której członkowie nazywali siebie "urkami" (Kamiński "Gry więzienne").