Warszawa

Antek Bakalarz

Jeszcze jedno wspomnienie. Historia, która jest ciągle powtarzana w mojej rodzinie. Uparcie, na abarot. Historia o Antku Bakalarzu. Antek mial tuz po wojnie jakis sklep na Chmielnej, niedaleko zakładu fotograficznego, ktory prowadziła moja mama. Niedaleko kina Atlantyk. (cala Chmielna to byla kupa gruzow wtedy). To byl prawdopodobnie jakis sklep z ciastkami, cukiernia. Moi rodzice i Antek bardzo byli zaprzyjaznieni. W latach pięćdziesiątych Antek dostał w koncu paszport, mógł wyjechać z Polski. Wpadł do moich rodziców w środku nocy bardzo przejety, żeby ich poinformować ich o uzyskaniu tego wymarzonego dokumentu. Ja byłam tylko kilkuletnim dzieckiem, może dwa, trzy lata. Obudziłam się, jak Antek do nas przyszedł i podobno wstałam w swoim łóżeczku wyciagając graby do Antka, pytając: ?Antek cos mi przyniósł??. Antek mi zawsze przynosił fajne prezenty i kojarzyl mi ze swietym Mikolajem. Antek sie nieco stropił, ale sięgnął za pazuchę i wyciągnął butelkę czystej i zaoferował. Ja, zareagowalam błyskawicznie ?Antek, czyś ty zgłupiał?? Podobno Antek sie rozkleił, slysząc moją ripostę, wyciągnął mnie z łóżka, rozpłakal się i przytulił. Antek wyjechał za granicę. Znalazl się w końcu w Sztokhomie. Otworzyl tam lodziarnię i cukiernię. Przypominam sobie zdjęcie usmiechnietego, szcześliwego Antka, który napelnia kielichy kulkami lodów. Koledzy mojego ojca, z Filharmonii Warszawskiej, muzycy, którzy wyjeżdżali do Sztokholmu wspominali zawsze, że podejmował ich królewsko jak uslyszał że są kumplami mojego ojca. Antek zmarł chyba w latach osiemdziesiatych, ale moi rodzice dostali w najgorszym okresie nędzy w Polsce paczkę od jego żony, która tyle dobrego słyszała o moich rodzicach i o ich przyjaźni. Dostawiam jeszcze jedno krzesełko dla Antoniego Bakalarza. Przeżył wojnę, miał szczęście, został przechowany przez Polakow gdzieś na wsi. Ale to inna historia. Pozdrawiam serdecznie, Anna Kohli-Skwara


Autor: Anna Kohli-Skwara


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
P Bieńkowski
Comment
Re: Antek
Komentarz:1 , pon lipiec 19, 2010, 09:57:35
Jaka szkoda, że tylko niektóre relacje opatrzone są zdjęciami. Jeśli rzeczywiście był przyjacielem rodziny to na pewno w rodzinnym archiwum przechowywane są jakieś zdjęcia tego pana.