Dołącz do sympatyków akcji

NAJNOWSZE

05-paź-14 17:37
Dobrodzień (Guttentag)

Za Żydami z przedwojennego Dobrodzienia tęskni moja znajoma- wspaniała, starsza pani...

zobacz...

02-maj-14 19:15
Akcje

W dniach 1-7 lipca 2014 już po raz dziewiąty w Krakowie odbędzie się Szkoła Letnia "Nauczanie o Holokauście" organizowana wspólnie przez Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Illinois Holocaust Museum and Education Center (Skokie USA), we współpracy z licznymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi. Bezpłatny program adresowany jest do nauczycieli, edukatorów i liderów organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką Zagłady.

zobacz...

29-kwi-14 05:10
Zary

Urodziłem się Polsce i mieszkałem do dwudziestego drugiego roku mojego źycia. Polska była moją ojczyzną i mój ulubiony kraj.

zobacz...



Wojciech

Wzajemne szczucie jednych na drugich.

W ten oto sposób nadal zbieramy żniwo świadomej polityki narodowościowej zaborców i sowieckich najeźdźców. Dziel i rządź, tu marchewka tam kij i wzajemne szczucie jednych na drugich, by nie daj boże się nie dogadali i nie zaczęli działać razem.

Żyjemy w takich chorych czasach, że wystarczy powiedzieć słowo "Żyd" lub postawić kilka niewłaściwych pytań by dostać łatkę antysemity. Wzmiankowane są książki Pani Bikont lub Grossa. Na jednej ze stron tutaj Pan Witold pisze: "Niektóre tezy Grossa są ryzykowne, zgoda. Ale puste pole zostało wypełnione, nawet jeśli z przesadą (w interpretacji, bo fakty, o których pisze, są niezaprzeczalne i zostały udokumentowane), to teraz niech wkroczą historycy i wyważą wszystko. Lubimy, gdy mówi się o nas dobrze, ale nic twórczego z tego nie wynika. Czasem lustro się przydaje..."

Ależ historycy do tematu odnoszą się od lat (np. prof. Strzembosz), tylko to są prace naukowe, a kto z państwa zadał sobie trud poszukania i przeczytania takich naukowych opracowań? Czemu nikt nie odnosi się od ustaleń IPN zawartych w dwutomowej pozycji "Wokół Jedwabnego"?

Odniosę się jeszcze do słów Pana Witolda: "bo fakty, o których pisze, są niezaprzeczalne i zostały udokumentowane". I tu rodzi się problem, gdyż wielu historyków, zarzucanie właśnie Panu Grossowi nie tylko swobodne podejście do źródeł i ich interpretacji, ale wręcz manipulowanie nimi dla osiągnięcia zamierzonego celu. Każdy z nas ma rodzinę kilku-kilkunasto lub kilkudziesięcioosobową. Jeśli jedna lub dwie z tych osób bierze narkotyki - to znaczy, że wszyscy są narkomanami? Jeśli jedna z osób okaże się złodziejem - to znaczy, że wszyscy w rodzinie nimi są?

Padają argumenty o majątku żydowskim, jaki po nich został. W moim odczuciu po większości została goła ziemia. W Łomży zniszczenia wojenne wyniosły ponad 70% zabudowy miejskiej. Wizna, Nowogród, Kolno - to miejscowości spalone niemal w 100%. W innych częściach kraju podejrzewam, że również pod tym względem nie było kolorowo. A majątek, stracili również inni obywatele państwa polskiego? Czy ktoś zapłacił im za to odszkodowanie? Potem mamy świetlane czasy socjalizmu niemal powszechną nacjonalizację majątku prywatnego.

Dla wyjaśnienia dodam: czuję jednakowy odruch wymiotny, gdy słyszę o powszechnym, polskkim antysemityzmie wyssanym z mlekiem matki jak i o globalnym spisku żydo-masonerii, by zniszczyć biedną, uciemiężoną Polska. MIałem nie polemizować z "Panem z daleka", ale odniosę się do słów: "Ci ludzie zgineli tam, bo reszta chciała zająć ich domy i majątek ich życia." - a jesli było odwrotnie? Zakładając, że zarówno inicjatorami jak i sprawcami byli wyłącznie Polacy-sąsiedzi. A jeśli zginęli, bo sami chcieli przejąć majątek i dorobek swoich polskich sąsiadów - wykorzystując fakt, że wielu mężczyzn nie wróciło jeszcze z wojny. W domach zostali głównie starcy, dzieci i kobiety. Większość mężczyzn została np zmobilizowana. W tym czasie NKWD, na podstawie gotowych list przygotowanych przez lokalnych agentów rekrutujących się z lokalnej biedoty żydowskiej, wywiozła na wschód całe rodziny, wojskowych, nauczycieli ludzi aktywnych społecznie. Po jakimś czasie wraca taki Franek do domu, a tu... nie ma domu, nie ma rodziny... Drzwi otwiera mu Icek, który właśnie wrócił furmanką z łomżyńskiego dworca, na który pomagał przetransportować deportowanych.

Fikcja??? Zgadnijcie. Może początek nowej powieści Grossa.

                                                     

Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Mira Wayne
Comment
Wojciech
Komentarz:4 , sob grudzień 22, 2012, 00:50:07
Panie Wojciech, pisze Panie bo gdzie ja mieszkam Panów nie ma a tu jak nie nazwę kogoś Panem to się zaraz obrażają, a ja się nie obrażam jestem Mira i już nie potrzebuje tytułów wiem kto jestem.Co do Pana żalów ze żydzi maja zal do Polaków w jaki sposób Polacy się zachowali według ich żydowskich sąsiadów, w czasie i po wojnie to Pan jest jeszcze jeden z wielu tysięcy który chce tylko słyszeć o chwałach i bohaterstwie narodu Polskiego do którego należeli tez Żydzi Polscy którzy brali udział w obronie ich ojczyzny Polski przez setki lat, w Katyniu wymordowani zostali tez żydowscy oficerowie Armii Polskiej,tylko jakoś ani KK ani mało kto wspomina,i tylko są krzyże wstawione w Katyniu, dlaczego??? To co Pan pisze o Icku to robi Pan z siebie pośmiewisko pisząc takie głupoty. Mogę panu powiedzieć ze to by nigdy się nie stało, nie tak jesteśmy wychowani, albo Pan wymyślił albo ktoś inny a takich jest wiele.Chce tylko panu opowiedzieć o tysięcy żydach którzy się cudem uratowali większość uciekając do Rosji i w tym moi rodzice i ci żydzi nieliczni z obozów i ukrytek w których Polacy ich ukrywali i chwała im i poszanowanie za to! żydzi kiedy wracając do swoich domów jeśli jakimś cudem zostało ocalone zastali nowych mieszkańców Polaków z siekiera w ręce i zdaniem "won żydzie szkoda ze cie Niemcy nie zabili bo ja to mogę zrobić zaraz" nawet prośba o zdjęcia po rodzinie która zginęła poszła tylko walnięciem drzwi w twarz, ot wyrozumiałość. Rozmawiałam z wieloma żydami ocalonymi i każdy mówił to samo.Żydzi ocaleni z wojny byli zmuszeni przez komunistów na przesiedlenie się na tak zwane " ziemie odzyskane" w tym moja rodzina której nie pozwolili zostać w rodzinnym mieście Kaliszu mimo ze tam są posiadłości i groby naszych przodków od setek lat, tak nas komuniści w Polsce darzyli miłością którą tak Polacy opisują ze Żydzi sprowadzili komunizm do Polski z wiecznymi wymyślonymi nazwiskami, jak zwykle, co złe to wina żyda stara bajka od setek lat, ale ja wierze jak Izrael ze ewentualnie to się skończy ale chyba nie za mojego życia, ale ja nie przezywam, mieszkam w innym kraju od 51 lat i tu są nasze pokolenia urodzone tutaj wykształcone i wiele dobrego dają dla tego kraju który wie jak to uszanować i nikt tutaj nie ma zal do nich ze są żydzi, wszyscy są tolerancyjni oprócz paru Muzułmanów ale tu se doskonale dają z nimi rade.Tylko strata jest wielka w Polsce ze naszych dzieci i wnuków inne kraj maja korzyść, większość inteligencji w Polsce to wie i w rządzie, byłam rozmawiałam z takimi, ale jest za późno nie trzeba bylo0 nas wyganiać. z Pozdrowieniami z dalekiego a pięknego ciepłego słonecznego Sydney i Wesołych Świat i szczęśliwego Nowego Roku. Mira.
michal zorzycki
Comment
Panie Israel...
Komentarz:3 , pią grudzień 14, 2012, 20:02:40
Ale Pan zupełnie nie zrozumiał tego co ja napisałem:)

Albo ja nie zrozumiałem co mi Pan zarzuca:)

Może za młody i za głupi jestem;)

A może Pan chce we mnie widzieć tego kogo Pan opisał...

Pozdrawiam,
Michał
Israel
Comment
Wziesc sie ponad szczucie
Komentarz:2 , pią grudzień 14, 2012, 17:17:35
Jestem Żydem i jako taki zgadzam sie z panem zupelnie, panie Wojciechu.

Wzajemne szczucie Polaków na Żydów i Żydów na Polaków, nie doprowadzi do niczego pozytywnego. Zupełnie odwrotnie, korzystają z tego tylko ci (jak np. pan Zarzycki podpisany nizej), którzy szukają okazji poniecenia ognia w "tym ognisku" niezgody, korzystając z tego nagle robią się "specami" od historii.

Nikt, żaden człowiek "normalny" na tej planecie, czy to Francuz, Anglik, Grek, Żyd czy każdy inny, nawet p. Gross (nie jestem i nie probuję być jego adwokatem, on napewno mnie nie potrzebuje do tego) nie twierdzi, że to co było w Polsce z Żydami w czasie II W.S. zrobili Polacy. Zupełnie odwrotnie. Było wówczs bardzo dużo Polaków, którzy pomagali i ratowali Żydów - za to, jako Żyd, jestem im dziś wdzięczny i Im salutuję.

Było tam też inaczej (czytaj "Spowiedź" Caleka Perechodnika z Otwocka). Trzeba szczerze powiedziec jedno i drugie. Jak pisze pan o "tej rodzinie"? Przez jednego czy dwóch złych członków - nie plami się cała rodzina. Tak, ma pan rację. Ale - jednak - ktoś w "tej rodzinie" musi przyznać prawdę. Opowiedzieć, że "stało się" coś złego w tej rodzinie i trzeba nawet mus to poprawić.

Nikt nie może zaprzeczyć, że to się stało, stało się w Polsce, na ziemi polskiej. Między tymi którzy zginęli było też bardzo dużo Polaków, Rosjan, Czechów, Cyganów i wszystkich. Gdzie hitlerowiec dotarł, tam zabijał. Żydzi byli tam też.

Nikt nie może zaprzeczyć istnienia i wykonania hitlerowskiego planu ostatecznej Zagady Żydów (prawie im sie to udało). Nie było podobnej rzeczy przeciw żadnemu innemu narodowi. "Po drodze" cierpieli z Żydami tez inni, szczególnie Polacy. Wszyscy tracili życie i swe majątki, jednak życie Żyda było tańsze od życia innego. Wszystkie żydowskie majątki (małe, większe lub duże), "nagle" wszystko zostało "baz Pana". Panowała zasada "chodź i weź" (szkoda żeby inny wziął).

Pyta pan, czy ktoś zaplacił Polakom jakieś odszkodowanie? Czy wszyscy Polacy zostali wygonieni ze swych domów, mieszkań, swojego mienia? Co było z Żydami? Jak można dziś porównać i odpowiedzieć na takie pytanie?

Gdy Polak wrócił po wygnaniu (wygnanie - to nie bagatelka) do swej wioski, miasteczka, miasta, gdzie żył przed wojną, zastał "swoje mienie" jak zastał,... raz całe, przeważnie rozszabrowane albo zburzone, zniszczone, ale... nikt go z tego miejsca nie wyganiał. Czy tak też było z Żydem, któremu "udało" się przeżyc to "piekło"? Co jest tu do porównania? Do tego potrzebni są p. Bikont czy p. Gross?! Co to za mowa o "pracach naukowych?!

Jeśli sobie pan życzy, to gotów jestem opowiedzeć panu moje osobiste "doświadczenie" powrotu do "sztetel". Bez "pomocy" Grossa czy każdego innego historyka.

Miałem wówczas dwanaście lat. Normalną rzeczą było po wojnie, że Polak został w Polsce, nikt go z Polski nie wyganiał (nawet nie bolszewik). Nie tak było to z Żydami. Ten, jak bombel na wodzie zmuszony był szukać sobie innego miejsca, w Polsce, czy poza nią. Każdy według swej możliwości... Kto, dziś zdaje sobie z tego sprawozdanie? Kto wyciąga wnioski? Jeśli tak, to słychać to w dzisiejszej Polsce bardzo słabo, duzo słabiej powiedzmy od... radia Maryja.

Co do piasnia książek o "pokrzywdzonym" Franku i o niepokrzywdzonym" Icku???? Syszeć to od pana?!
Będzie to właśnie odpowiednim "materiałem podpalającym" dla tego pana Zarzyckiego (to mu się napewno spodoba}.

"Wzajemnie szczucie"? To moze i powinno byc inaczej.
To jest zalezne tylko od nas.

Israel
Ostatnia modyfikacja: grudzień 14, 2012, 19:52:35 przez: betlej  
Michał Zorzycki
Comment
Re:
Komentarz:1 , pią grudzień 14, 2012, 07:20:11
Lubie opinie pokazujące że to nie jest wszystko takie proste i jednoznaczne:)

Czytałem z zaciekawieniem,

Pozdrawiam,

Michał