Warszawa

Joanna Feldman

Za siedem dni mnie tu nie bedzie.....

To nie zaczeło się na Dworcu Gdanskim. Parę dni wcześniej (ile dziesiec dni wcześniej?) przyszło pozwolenie na wyjazd: mogliśmi wyjechać, ale pod warunkiem, że opuścimy kraj w ciągu siedmiu dni podpiszemy dokument, że zrzekamy sie obywatelstwa Polskiego, dostaniemy Dokument Podróży, w którym jest napisane, że właściciel dokumentu nie jest obywatelem polskim.......

Wszystkie te trzy punkty były koszmarem nie do pomyślenia. Rodzice cały czas rozmawiali, z przyjaciółmi, z rodziną, nie pamiętam, że spałam, pamiętam te bez końca toczone rozmowy, jak wyjechać? Brat, starszy o rok, spędzal czas z kolegami... miał ich całą paczkę i wygladało na to, że cały czas spędzali razem. Mnie zamurowało. Nie wiedziałam, jak mam opowiedzieć w szkole, że wyjadę w ciągu tygodnia, że MUSZĘ wyjechac w ciagu tygodnia...... cały czas... Chciałam, jakoś ten czas zatrzymac, żeby ten tydzień trwał sześćdziesiąt lat.... Nagle uderzyło we mnie, że za tydzień nie pojdę po prostu z rana do sklepu po chleb i mleko.... Za siedem dni, nie będę przechodziła koło budki Ruchu, na rogu Świerczewskiego i Żelaznej, i nie kupię żadnej gazety, a nawet jak nic nie mam do kupienia, to zatrzymam się na powagędkę z Panem z budki.

Nie. Za siedem dni mnie tu nie bedzie.....

Za siedem dni, nie pojdę po godzinach szkolnych do Biblioteki Publicznej na Świerzewskiego. Nie będę więcej odrabiała lekci w bibliotece i w tym skracała godziny oczekiwania na tatę i mamę, kiedy oni wrócą z pracy....

Za siedem dni nie będę siedziała na moim ulubionym miejscu w domu i patrzyła na ogromną topolę, która rośnie na skwerku.... Przez siedem całych dni próbowałam stumić we sobie w środku tę ogromną panikę.

Za siedem dni świat się przewróci do góry nogami.....

Takie proste rzeczy: czytać, mówić, pisać po polsku, na ulicy, w szkole, w sklepie, wszyscy mnie rozumieją, i ja wszystkich rozumiem. A co się stanie za siedem dni!? To nie może być prawda, ja się zaraz z tego koszmaru obudzę, i nikt nie będzie mnie straszył Dokumentem Podróży.......

 

Joanna Pawlicka


Autor: Joanna Pawlicka


Napisz komentarz

Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.


If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Dzien po tym
Comment
Odpowiedz?
Komentarz:9 , śro październik 31, 2012, 07:29:02
W odpowiedzi do p.Martyny.
Nic dziwnego,ze p.Jaonna nie odpowiada. No, bo co juz mozna odpowiedziec na takie argumenty: partia..., stalinisci zmusili...i zydokomuna? Jeszcze moznaby bylo pomyslecze: dobrze ze wtedy byli Zydzi -dzis mozna sie za tym "chowac".
Ma pani pretensje do do wszystkich, do "calego swiata" i miedzy tymi do p. Betlejowskiego. No bo przeciez "przez niego na Zachodzie dowiedzieli sie" ze wlasnie Polacy wypedzili "swych Zydow" w 1968 r. z Polski? W tym byla zamieszana tylko partia.
"Polacy jako narod nie mieli nic do powiedzenia" na ten temat? Polacy milczeli? Zydzom, tak pani sie wyraza "wcale nie trzeba bylo wyjezdzac" .
Mozna niby z tego zrozumiec ze byl to tylko przypadek? Ze Zydzi opuscili Polske wolontarnie? Ze nikogo z nich nie wyrzucili z pracy, nikt isc nie gnebil, ich dzieci nie wyrzucali z uniwersytetu i szkoly? Ze kazdy obywatel Polski mogl wowczas wyjechac,zostawic Polske kiedy i jak tylko chcial??
Dobrze ze dzis "isntnieje" Betlejawski, jest kogo winnic.
Winni go tez pani co do "zydokomuny". Pozywa sie pani nawet na sowieckiego ambasadora Lebiediewa (jak to wygodne?),ktory podaje procenty.
Jesli tak ,to prosze jeszcze troszeczke danych,
czy wie pani ze w 1947r (dwa lata po wojnie!)liczba t o w a r z y s z y PPR byla ponad pol miliona (500 000) w tym kilka tysiecy Zydow?
Moze wiec pani zrobic sobie sama rachunek procentow! Nie,w zadnym wypadku nie moge i nie chcialbym skrywac. Tak, to jest znane, Zydzi zajmowali " wyzsze" posady. Nie bronie tych Zydow na tych i innych stanowiskach w "owej" Polsce, nie mam dla nich zadnego dobrego slowa. Kazdy z nich,ktory uczestniczyl w tym powojennym terorze komunistycznym jest w moich oczach wspolnikiem zbrodni popelnionej w imieniu opanowania stalizmu w Polsce.Zadne tlumaczenia i argumenty nie pomoga w zmiejszeniu ich odpowiedzialnosci za te czyny. Nie wolno jednak zapomniec, jaki byl w nich procent Zydow.Czy nie bylo tam tez Polakow? Czy czyny tej mniejszosci zydowskiej moga byc przyczyna oskarzenia wszystkich Zydow w powojennej Polsce o plany opanowania Polski przez zydokomune? Bo jesli to ma byc prawda, to gdzie byli Polacy? Dlaczego nie prowadzili tego inaczej? Czy rozumi pani dokad prowadzi pani "chowanie glowy strusia w piasek"?
Jedno chciabym tu zaznaczyc: szczescie maja Polacy, ze jest tam taki Betlejski. Gdyby go nie bylo, musieliby Polacy go stworzyc i to...nie dla Zydow, tylko dla ... Polski i Polakow
Martyna
Comment
odpowiedź
Komentarz:8 , śro wrzesień 26, 2012, 23:03:51
Do pani Joanny.
Droga Pani, mogły zdarzyć się, wcale nie rzadkie, przypadki gdy dzieci partyjnych, często stalinowskich notabli zmuszone były do wyjazdu z rodzicami wbrew ich woli, choć przykład choćby Adama Michnika temu przeczy. Oberwało się też pewnie części całkiem niewinnych ludzi którzy tylko z racji swego pochodzenia poczuli się "nie u siebie". Nie można jednak przedstawiać tamtych czasów tak jednostronnie jak czyni to pan Betlejewski, szczególnie wobec Zachodu, gdzie nikt nie zna wewnętrznej sytuacji w Polsce 1968 roku. Ludzie na Zachodzie dzięki takim panom dowiadują się, że "Polacy wypędzili w 68 resztki ocalałych Żydów z Polski". Zdanie takie jest w 100% kłamliwe, Polacy jako naród nie mieli w 68 nic do powiedzenia, jak protestowali, jak na Krakowskim Przedmieściu, byli od razu pałowani i aresztowani. Kraj był zniewolony przez sowiecką agenturę. No i człowiek Zachodu inaczej odbiera info o "wypędzeniu" gdy dowie się że wcale nie trzeba było wyjeżdżać i że żaden inny obywatel Polski nie mógł wyjechać w ślad za swymi żydowskimi współobywatelami choćby chciał.
Do pana Betlejewskiego
Kwestionuje Pan pojęcie "żydokomuny", choć nawet tak wroga Polsce, żydowskiego pochodzenia historyczka o stalinowskiej przeszłości K. Kersten pisała o "nadreprezentacji żydów w aparacie przemocy" w latach 1944-56. Przypomnę Panu, choć Pan z pewnością to wie, że już w 1945 roku sowiecki doradca przy MBP, płk Sieliwanowski pisał w raporcie wewnętrznym do szefa NKWD, Berii "ponad 50% stanowisk kierowniczych w MBP zajmują Żydzi" a ambasador ZSRR Lebiediew pisał w 1949 "w MBP wszyscy, poczynając od wiceministrów poprzez dyrektorów departamentów nie ma ani jednego Polaka, sami Żydzi". Wówczas Żydzi stanowili mniej niż 0.3-0.5% ludności polskiej.
Walczy Pan, tutaj niesłusznie, z uogólnieniami ale łatwo przychodzi Panu za wszelkie zło obwiniać choćby "katolików" czy samych "Polaków".
Pisze Pan o "polskiej własności" !? W bankach ? W handlu ? W przemyśle ? Ma Pan wysublimowane poczucie humoru.
---
Comment
---
Komentarz:7 , pią wrzesień 21, 2012, 14:26:52
Osobiście wcale was nie żałuję i dobrze się stało,że w zdecydowanej większości Polska jest krajem niemal całkowicie jednonarodowym, nie umięliście docenić tolerancji, jaką ten kraj wam zapewniał, to żegnam ozięble...
Tylko conajwyżej gazeta zwana GóW.. może po was skamleć, na zach. też was coraz mniej kochają, skończyło się, by parch, który po wojnie w bezpiece ludziom paznokcie wyrywał uchodził za "autorytet", a drugiemu parchowi już pokazało jedno duże miasto co sądzi o jego "reżyserskiej twórczości", nie żal mi was, nie jesteście i nie będziecie mile widziani W MOIM KRAJU, conajwyżej przez odszczepieńców i degeneratów uprzednio przez was kupionych.Wszystko w tym temacie.
Anna Ławicka
Comment
tęsknię
Komentarz:6 , pią wrzesień 21, 2012, 07:21:38
A ja tęsknię za tymi, którzy zginęli i za tymi, którzy musieli wyjechać. Jakieś dziwnie puste miejsce pozostało po Was i nie wypełnia się niczym mimo upływu lat. Puste miejsce i żal, i poczucie winy i wstyd. I przerażenie, że człowiek człowiekowi ...
betlej
Comment
Re: Joanna
Komentarz:5 , czw wrzesień 20, 2012, 20:13:07
Myślę, że nieustannie trzeba podejmowć edukacyjną próbę tłumaczenia ludziom, którzy powtarzają te opinie o "żydowskich oprawcach" i żydokomunie, że są to opinie niezwykle krzywdzące, prymitywne i bolesne, gdyż zwyczajnie nieprawdziwe. Myślę, że najlepszym dowodem na to, jest stan naszego kraju, Polski, w latach dziewięćdziesiątych, po trzydziestu latach rozwoju w środowisku pozbawionym Żydów. Czyści rasowo Polacy, uwolnieni od żydowskich krwiopijców własnymi rękami doprowadzili ten kraj do kompletnej ruiny. Od klatki schodowej w Będzinie po centralny komitet partii. Wszędzie syf i rozwalająca się klepka. Jeżdżąc po Polsce ciągle widzę ten obraz nędzy, tę ludzką degręgoladę będącą na swojej katolickiej i polskiej własności. Mit o tym, że będzie lepiej, gdy pozbędziemy się Żydów nie potwierdził się niestety.
Mariusz Ulman
Comment
Refleksja do refleksji Martyny Żurawskiej
Komentarz:4 , czw wrzesień 20, 2012, 15:52:50
Szkoda słów
Joanna Feldman
Comment
Za siedem dni......
Komentarz:3 , czw wrzesień 20, 2012, 15:06:37
Szanowna Pani Zurawska. Dobrze ze Pani napisala komentarz.
Dziwie sie,ze Pani nie zauwazyla ze moje wspomnienia, to wspomnienia nastolatka, i bardzo osobiste, takze nie bylam odsunieta od zadnego "koryta" i nie balam sie odpowiedziedz za wszystkie te czyny , za ktore Pani mnie probuje oskarzyc.Czytac wspomnienia to tesz sztuka, i nie trzeba od razu mieszac wszystkiego z blotem, jak Pani to zrobila. Troche wiecej oglady nigdy nie jest za duzo, szczegolnie na Forum.
Joanna
Martyna Żurawska
Comment
Refleksja do "Za siedem dni . . ."
Komentarz:2 , czw wrzesień 20, 2012, 12:44:28
Aż się popłakałam jak przeczytałam te słowa, i jeszcze sąsiedztwo, oczywiście zupełnie przypadkowe, ze zdjęciem poniżej przedstawiającym Żydów pędzonych przez Niemców do transportu. . .

Dla obserwatora z zewnątrz rzeczywiście wygląda to na ludzką tragedię. Szkoda tylko, że taka osoba nie dowie się z tekstu, że ponad 90% Polaków marzyło o dostaniu "biletu w jedną stronę" i paszportu ze zgodą na wyjazd z kraju !
Żydzi pokazywani są jako "wypędzeni" co jest oczywiście kłamstwem. To że nikt nie musiał wyjeżdżać potwierdzają swymi życiorysami choćby tak skrajnie odległe politycznie od siebie osoby jak Adam Michnik czy Czesław Bielecki. Wyjeżdżali ci, których odsunięto od "koryta" komunistycznej władzy, ludzie, którzy potracili swą uprzywilejowaną, z racji pochodzenia, pozycję społeczną. Spora część tych "wypędzonych" to także ci którzy uciekli ze strachu przed odpowiedzialnością za zbrodnie komunistyczne, za mordowanie i katowanie polskich patriotów w UB-eckich kazamatach.
Anonymous
Comment
Dzien po tym...?
Komentarz:1 , pią sierpień 17, 2012, 13:15:42
Pani Pawliska, ciekawi mnie...
...jak to bylo po siedmiu tygodniach...miesiacach... latach...??? Jak to wyglada dzis, po 45 latach?